[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
– To dla nas dobra wiadomość. Oznacza, że jesienią rozpoczną się prace przygotowawcze do budowy. Lotnisko odgrywa bardzo ważną rolę, szczególnie na północy kraju. To coś dobrego dla mieszkańców i środowiska biznesowego – komentuje minister transportu Jon-Ivar Nygård. – To był długi proces. Cieszę się z postępów, które obserwujemy. Nowe lotnisko w Mo i Rana będzie miało duże znaczenie zarówno dla oferty turystycznej, jak i zwiększenia wartości całego regionu – dodaje.
Przełomowa inwestycja dla regionu
Pierwsze kontrakty podpisane przez Avinor – operatora norweskich portów lotniczych – dotyczą budowy dróg, systemu rurociągów oraz dodatkowych platform niezbędnych do funkcjonowania lotniska. Według pierwotnych wyliczeń z 2017 roku całkowity koszt inwestycji pochłonie 1,5 mld NOK. Fundusze na ten cel zostały zagospodarowane w ramach Narodowego Planu Rozwoju Transportu 2024. Stworzył go rząd kierowany przez Ernę Solberg (Partia Konserwatywna). Pięć lat później okazało się, że szacunki były niedokładne. Inwestycja ma pochłonąć 2,3 mld NOK – 600 mln koron pokryją władze samorządowe.
Budowa nowego lotniska wiąże się z koniecznością zamknięcia portu lotniczego Røssvoll, który funkcjonuje obecnie w Mo i Rana.Fot. Kjetil Eggen, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Jak zakładają rządowe plany, nowe lotnisko ma zapewnić ludziom i firmom lepszą ofertę transportową. Kolejnym plusem będzie ułatwienie rozwoju turystyki i innych działań biznesowych w regionie. Realizację inwestycji zaplanowano na lata 2024-2029.
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury