Transport i komunikacja

Obowiązkowy podatek zamiast bompenger: może być taniej i bardziej sprawiedliwie

Maja Zych

30 września 2019 14:32

Udostępnij
na Facebooku
15

Nowy podatek miałby dotyczyć wszystkich kierowców nad fiordami. Adobe Stock

Dotychczasowe opłaty drogowe powinny być zastąpione powszechnym podatkiem od przejechanych kilometrów (veiprising) – tak wynika z najnowszego raportu norweskiego Instytutu Ekonomii Transportu (TØI) opublikowanego 30 września. Zgodnie z badaniami nowy system naliczania opłat byłby nie tylko bardziej sprawiedliwy, ale też tańszy dla samych kierowców.
O pomyśle zastąpienia dotychczasowych opłat bramkowych powszechnym podatkiem od przejechanych kilometrów rozmawia się w Norwegii od dłuższego czasu – jego wysokość miałaby zależeć od tego gdzie, kiedy i jakim rodzajem pojazdu się jedzie. Teraz naukowcy z TØI liczą, że raport przyczyni się do ożywienia dyskusji na temat zmian na norweskich drogach.
Reklama

Transportøkonomisk institutt (TØI) – Instytut Ekonomii Transportu to norweskie stowarzyszenie i instytut badawczy utworzony w 1958 roku z siedzibą w Oslo, który przekazuje opartą na badaniach wiedzę na temat transportu i społeczeństwa.

System można ulepszyć

Według analiz przeprowadzonych przez naukowców z Instytutu Ekonomii Transportu alternatywny system opodatkowania byłby nie tylko tańszy dla większości kierowców, ale też bardziej sprawiedliwy – osoby poruszające się samochodem w dużych miastach płaciłyby bowiem więcej niż mieszkańcy wsi i mniejszych miasteczek. Badania oparto na założeniu, że nowy podatek wynosiłby około 20 øre za kilometr w obszarach wiejskich, natomiast w godzinach szczytu w dużych miastach kierowcy płaciliby nawet od 4 do 5 koron – takie stawki miałyby zastąpić wszystkie dotychczasowe opłaty, m.in. bompenger, opłaty za promy czy podatek od zakupu pojazdu.

– Tradycyjny sposób myślenia, że kierowcy mają płacić zgodnie z tym, ile kosztowała budowa drogi, należy odrzucić. Zamiast tego każdy uczestnik ruchu płaciłby za szkody, jakie wyrządzają innym – mówi jeden z badaczy pracujących nad raportem, Lasse Fridstrøm.

Oznacza to, że stawka podatku naliczana byłaby od przejechanego kilometra na każdej drodze publicznej i dla każdego pojazdu silnikowego – jego wysokość zależałaby z kolei od tego, jakie konsekwencje dla środowiska i społeczeństwa niesie za sobą dana podróż. Osoby poruszające się ekologicznymi i nowoczesnymi pojazdami zapłaciłby dlatego mniej niż posiadacze starych samochodów z silnikiem diesla.

Duże wyzwanie technologiczne

Proponowany system naliczania opłat stanowiłby jednak istotne wyzwanie techniczne – wymagałby m.in. wprowadzenia odpowiednich urządzeń, które rejestrowałyby trasę każdego pojazdu. Tego typu rozwiązanie budzi też duże zastrzeżenia ze względu na ochronę danych osobowych oraz zbyt dużą inwigilację mieszkańców. Datatilsynet (Inspektorat Ochrony Danych) potwierdził jednak, że taki system jest w Norwegii możliwy do wprowadzenia bez naruszania praw mieszkańców.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Joanna Kuchnicka

15-11-2019 16:19

Profugus napisał:
Joanna Kuchnicka Czyli inwigilacja poprzez wprowadzenie śledzenia pojazdów. To raz. Dwa, wprowadzane nierównych opłat dla kierowców.

Odnoszę wrażenie, że kombinatorzy natarczywie doszukują się inwigilacji i donosicielstwa.

noregg

14-11-2019 15:11

Ta pani wydaje mi sie jakas dziwna.

Tomasz Paszkowski

14-11-2019 00:18

Joanna Kuchnicka Czyli inwigilacja poprzez wprowadzenie śledzenia pojazdów. To raz. Dwa, wprowadzane nierównych opłat dla kierowców.

Ryszard Kowandy

01-10-2019 21:28

Rozumiem że jeśli chodzi o szkodliwość wliczone będzie substancje szkodliwe przy produkcji baterii

Joanna Kuchnicka

01-10-2019 20:49

Profugus napisał:
Komusze pomysły.
Czyli?

Tomasz Paszkowski

01-10-2019 17:23

Komusze pomysły.

Josef Satan

01-10-2019 08:37

high_octane napisał:
To ile bys placil za 95 - 30nok. Juz dzisiaj masz akcyze w paliwie, podatek drogowy i bramki (+kosztowne przeglady, drogie czesci, mandaty i oplaty parkingowe). I to w kraju bez autostrad.
Za mniej niz 300nok/h ten kraj sie nie oplaca.


Mniemam, ze w Polsce zarabiasz co najmniej 1000 zl/godz. Wtedy dopiero mieszkanie w Polsce sie tobie oplaci.

high octane

01-10-2019 08:19

To ile bys placil za 95 - 30nok. Juz dzisiaj masz akcyze w paliwie, podatek drogowy i bramki (+kosztowne przeglady, drogie czesci, mandaty i oplaty parkingowe). I to w kraju bez autostrad.
Za mniej niz 300nok/h ten kraj sie nie oplaca.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram