[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Ministerstwo Transportu w marcowym
oświadczeniu informuje, że chce przyczynić się do zrównoważonego rozwoju lotnictwa w Norwegii. W związku z tym planuje zmiany, które obejmą m.in. ograniczenie emisji, a także wpłyną na tzw.
podatek pasażerski.
Zmiany, czyli co?
Ministerstwo na razie nie precyzuje, w jaki sposób przekształci podatek pasażerski. Informuje jednak, że strategia, nad którą pracuje, opiera się na zrównoważonym rozwoju lotnictwa w czterech obszarach: klimacie i środowisku, kryteriom społecznym, geograficznym i ekonomicznym. Sugeruje to, że nowa opłata będzie zależeć właśnie od tych czynników. - Celem jest zastąpienie lotniczego podatku pasażerskiego takim, który ma rzeczywisty wpływ na klimat i jest dostosowany do czynników geograficznych - dodaje resort.
Projekt nowej strategii dla rozwoju lotnictwa ma trafić do Stortingu jesienią tego roku.
Podatek tymczasowo zawieszony
Rząd Norwegii z powodu pandemii koronawirusa i trudności, z jakimi borykała się branża lotnicza, tymczasowo zawiesił podatek pasażerski w 2020, 2021 i pierwszej połowie 2022. Od 1 lipca opłata jednak powróci - będzie obowiązywać w dwóch stawkach.
80 NOK od pasażera - na trasach europejskich (w tym do Polski)
214 NOK od pasażera - w przypadku lotów na inne kontynenty
Przemysł lotniczy mocno dotknęły ograniczenia podróży i wymogi kwarantanny w wyniku pandemii koronawirusa. Kryzys odbił się też na czołowym norweskim przewoźniku, który musiał uziemić swoją flotę i zwolnić trzy czwarte pracowników, po czym znalazł się na skraju bankructwa.Źródło: adobe.stock.com/ fot. Markus Mainka/ tylko do użytku redakcyjnego
Samferdselsdepartementet, Skatteetaten