Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

Odzyskaj nadpłacony podatek z Norwegii

Reklama

Transport i komunikacja

Norwegowie stawiają na elektryki: do 2029 roku połowa z nich będzie miała samochód elektryczny

Emil Bogumił

15 listopada 202410:11

Udostępnij
na Facebooku
2
Norwegowie stawiają na elektryki: do 2029 roku połowa z nich będzie miała samochód elektryczny

W ciągu najbliższych lat własnym elektrykiem pochwali się co drugi mieszkaniec Norwegii, wynika z badania. Fot. NAF/Motor

Już za pięć lat połowa Norwegów planuje posiadanie samochodu elektrycznego, co oznaczałoby ponad milion takich pojazdów na norweskich drogach. Wyniki badania Norstat dla NAF (Norweska Federacja Samochodowa) wskazują na rosnącą popularność aut elektrycznych, które powoli stają się „nowymi samochodami ludowymi”.
Według badania przeprowadzonego na zlecenie NAF, 49 proc. respondentów planuje zakup samochodu elektrycznego w ciągu najbliższych pięciu lat. Oznacza to, że w 2029 roku liczba aut elektrycznych w Norwegii może sięgnąć 1 164 458. Obecnie, według danych Centralnego Biura  Statystycznego (SSB), samochody elektryczne stanowią 24 proc. całej floty, co odpowiada 689 169 pojazdom. To dynamiczny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami, a prognozy wskazują na dalszą ekspansję tego segmentu rynku.

Elektryki coraz popularniejsze

Elektryczne auta już teraz wyprzedzają pod względem liczby samochody z silnikami benzynowymi. Niektóre miesiące przynoszą rekordowe wyniki – ponad 90 proc. nowych samochodów sprzedawanych w Norwegii to auta elektryczne. – Elektryki stały się nowymi autami dla każdego – mówi Ingunn Handagard, rzeczniczka NAF. Popularność samochodów na prąd zwiększa się nie tylko dzięki zakupowi nowych pojazdów, ale także coraz większemu zainteresowaniu na rynku wtórnym.
W ciągu najbliższych pięciu lat większość kierowców zdecyduje się na zakup elbili. Kolejne miejsca w rankingu popularności zajęły pojazdy z silnikiem diesla, benzyniaki i hybrydy.

W ciągu najbliższych pięciu lat większość kierowców zdecyduje się na zakup elbili. Kolejne miejsca w rankingu popularności zajęły pojazdy z silnikiem diesla, benzyniaki i hybrydy.Fot. stock.adobe.com/standardowa/ Feel good studio

Do 2025 roku wszystkie nowe samochody w Norwegii mają być zeroemisyjne, co stawia kraj w światowej czołówce pod względem transformacji transportu. – Choć cel na 2025 rok wydaje się na wyciągnięcie ręki, należy pamiętać, że przejście na auta elektryczne napędzane jest przez liczne ulgi i zachęty podatkowe – podkreśla Handagard.

Rzeczniczka ostrzega, że zbyt szybkie wprowadzanie opłat na auta elektryczne może spowolnić utrzymujący się pozytywny trend.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Jan Kowalski

15-11-2024 12:26

Mozna kupic hybrydy, ale niestety sa drozsze do elektrykow.

Omnadynowy Rycerz

15-11-2024 11:13

Kto te artykuly pisze? Czy osoba piszaca ten aktykul poswiecila 2 minuty na refleksje? Jak maja nie byc popularne, skoro nie ma innego wyboru? Stare auta spalinowe sie rozpadaja, trzeba je zmienic, taka kolej rzeczy. Sasiadowi trzeba sie pokazac, to samochod trzeba kupic nowy. Jezeli nie ma wyboru i u dealerow mozna kupic tylko elektryki, to jak mozna mowic o rosnacej popularnosci elektrykow? To jest po prostu wymuszona "popularnosc" i nie ma nic wspolnego z wyborem. Niewielu bedzie sie chcialo importowac spalinowke zza granicy...

Ten artykul to takie pisanie dla pisania, byle tylko cos nowego wrzucic. Ten portal moglby sie minimalnie postarac.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok