Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

Rozlicz podatek za 2023

Transport i komunikacja

Norwegia państwem korków. Zatory kosztują kierowców ponad 6 miliardów koron rocznie

Emil Bogumił

30 września 2023 18:45

Udostępnij
na Facebooku
2
Norwegia państwem korków. Zatory kosztują kierowców ponad 6 miliardów koron rocznie

Aktywiści twierdzą, że krajowa polityka drogowa jest nieudolna. Fot. materiały prasowe NAF

Ponad 60 proc. mieszkańców norweskich obszarów miejskich deklaruje, że codziennie stoi w korkach. Aktywiści Norweskiej Federacji Samochodowej (NAF, Norges Automobil-Forbund) zwracają uwagę, że zatory generuje dziennie milionowe koszty. Twierdzą, że kraj fiordów potrzebuje zupełnie nowej polityki transportowej.
Korki w największych miastach Norwegii generują straty rzędu 28 mln NOK dziennie, wynika z badania NAF. Tylko w Oslo kosztują kierowców 16,2 mln NOK na dobę. Wysokie kwoty tracą także mieszkańcy:

  • Bergen – 4,9 mln NOK dziennie,
  • Trondheim – 1,9 mln NOK dziennie,
  • Tromsø – 0,8 mln NOK dziennie.

– Mamy nadzieję, że pokazując, jak duże to są kwoty, rozpoczniemy debatę na temat tego, co można i należy zrobić, aby ograniczyć zatory drogowe – komentuje przedstawiciel NAF Ingunn Handagard. Organizacja wyliczyła, że mieszkańcy Norwegii tracą z powodu zatorów drogowych 6,4 mld NOK rocznie.

Największy problem dla posiadaczy elektryków

Jak wynika z Barometru Ruchu NAF 2023, co piąty kierowca elbili w Norwegii spędza w korkach ponad 10 minut dziennie. To więcej niż w przypadku posiadaczy diesli, benzyniaków oraz hybryd. We wszystkich obszarach miejskich ponad 60 proc. kierowców zaznacza, że codziennie spotykają ich zatory drogowe. – Jeśli więcej osób ma posiadać możliwość odstawienia samochodu i uniknięcia stania w korkach, musimy polepszyć ofertę transportu zbiorowego – komentuje wyniki badania Ingunn Handagard.
Aktywiści zwracają uwagę, że kierowcy samochodów elektrycznych częściej stoją w korkach, ponieważ uiszczają niższe opłaty za przejazdy.

Aktywiści zwracają uwagę, że kierowcy samochodów elektrycznych częściej stoją w korkach, ponieważ uiszczają niższe opłaty za przejazdy.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa

Jak przypominają aktywiści, w trakcie prac nad nowym Krajowym Planem Transportowym, instytucje rządowe oraz organizacje zgłosiły szereg propozycji, które miałyby usprawnić ruch drogowy w Norwegii. Wśród nich znalazły się:

  • ujednolicenie opłat dla posiadaczy elbili i samochodów napędzanych paliwami kopalnymi,
  • opodatkowanie świadczeń z tytułu bezpłatnego parkowania,
  • zobowiązanie pracodawców do pobierania opłat z tytułu parkowania w miejscu pracy.

– Postawiono sobie twarde cele, aby ruch samochodowy w miastach nie zwiększał się. Obawiamy się jednak, że politycy po raz kolejny wybiorą bicz zamiast marchewki, chcąc osiągnąć cele. Kiedy korki nie maleją, mimo wprowadzenia niebotycznych opłat w większości miast, sytuacja pokazuje , że ta polityka nie działa – komentują aktywiści.

Według NAF rozwiązaniem problemu – poza poszerzeniem oferty transportu zbiorowego – ma być całkowicie nowa polityka samochodowa dotycząca całego kraju. – Powinna zawierać także pozytywne środki na rzecz kierowców – podsumowują sprawę.

Źródła: NAF, MojaNorwegia.pl
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Keri H

02-10-2023 20:34

Dzisiaj zjechalem z mostu z Osterøy i jechalem do Bergen, do Vogsbotn. To jest kilkanascie kilometrow. Mozna jechac 70 km/h ale cala droge jechalismy 60, a nawet czasami 50. Tak jezdza norki. Oni sami stwarzaja korki.

Ryszard Lwie Serce

01-10-2023 10:24

"Aktywiści zwracają uwagę, że kierowcy samochodów elektrycznych częściej stoją w korkach, ponieważ uiszczają niższe opłaty za przejazdy"
WTF ?

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok