Sport
|
Monika Pianowska
|
22 sierpnia 2019 12:00
Polskie szczypiornistki mają nowego trenera. To były reprezentant Norwegii
Były norweski szczypiornista Arne Senstad obejmie stanowisko trenera reprezentacji Polski kobiet w piłce ręcznej, poinformował 19 sierpnia Związek Piłki Ręcznej w Polsce (ZPRP). W roli selekcjonera zastąpi Leszka Krowickiego, zwolnionego w tym sezonie po nieudanych kwalifikacjach drużyny narodowej do mistrzostw świata, które jesienią odbędą się w Japonii.
Arne Senstad został wybrany na nowego selekcjonera spośród 19 zgłoszonych do konkursu chętnych.
fotolia.com/ royalty free
Wokół zwycięskiej kandydatury Norwega pojawiły się jednak pewne nieścisłości. Podczas bowiem, gdy ZPRP ogłosił oficjalnie, że Senstad już został trenerem polskich szczypiornistek, on sam w rozmowie z rodzimymi mediami przyznał, że… nawet jeszcze nie podpisał umowy, a polska prasa pisała, że jest wręcz zaskoczony informacją.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Trenerski debiut za granicą
Arne Senstad został wybrany na nowego selekcjonera spośród 19 zgłoszonych do konkursu chętnych. Do jego głównych zadań będzie należało przygotowanie i doprowadzenie do awansu reprezentacji Polek w turniejach w latach 2020-2024 – mistrzostwach świata, Europy oraz Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.
Norweg poza tym, że występował zarówno w barwach kraju fiordów, jak i skandynawskich klubów, od wielu lat skupia się na karierze trenerskiej. Od 2006 roku (poza dwuletnią przerwą) jest związany z drużyną ze Storhamar, w 2012 i 2019 roku otrzymał nagrodę dla najlepszego selekcjonera w norweskiej lidze kobiet. Funkcję trenera będzie pełnił po raz pierwszy poza krajem fiordów.
Ta informacja to falstart?
W komunikacie opublikowanym 19 sierpnia przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce pojawiła się jego wypowiedź: „Dziękuję za zaufanie. To dla mnie zaszczyt, ale przede wszystkim wyzwanie, ciężka praca i duża odpowiedzialność. Zapewniam, że zrobię wszystko by zrealizować postawione mi cele oraz zbudować silną, zdolną wygrywać z najtrudniejszymi przeciwnikami drużynę (...)”. Tymczasem dzień później polska prasa pisała o „nieukrywanym zaskoczeniu” Senstada wywołanym przedwczesnym ogłoszeniem ZPRP.
Rzeczywiście, jak potwierdził Norweg w wiadomości dla TV2 Sporten, nie podpisał on jeszcze oficjalnie umowy z polskim związkiem, ponieważ pozostało mu dopełnienie formalności w związku z odejścia z klubu, dla którego obecnie pracuje. Dodał mimo to, że przyjął ofertę pełnienia funkcji trenera żeńskiej reprezentacji Polski i zna warunki nowej pracy. Początek we wrześniu.
Jak oceniasz ten artykuł?