Praca w Norwegii

Brud, brak umów i wyzysk wśród pracowników sezonowych: oto wnioski z kontroli Arbeidstilsynet

Monika Pianowska

03 lipca 2018 13:43

Udostępnij
na Facebooku
4

W Norwegii co roku przy zbiorach owoców miękkich zatrudniają się pracownicy sezonowi z zagranicy. publicdomainpictures.net/ Robert Lynch/ CC0

Zgodnie z zapowiedziami z końcówki czerwca Państwowa Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet) wspólnie m.in. z Mattilsynet (norweskim odpowiednikiem Sanepidu), organami podatkowymi i policją rozpoczęła kontrole dużych upraw warzyw i owoców na terenie Norwegii, które zatrudniają latem pracowników sezonowych. Na pierwszy ogień poszli plantatorzy truskawek z Vestfold. Efekty? Cała litania zastrzeżeń i wstrzymane zbiory.
– Poniżej wszelkiej krytyki – takie słowa cisnęły się na usta inspektorom po weryfikacji środowiska pracy zbieraczy truskawek, jak i samej hodowli owoców. Nieodpowiednie warunki sanitarne, brak legalnych umów czy wykorzystanie do uprawy niedozwolonych środków chemicznych to najczęściej powtarzające się zarzuty. Podczas audytu zaobserwowano nawet ludzkie ekskrementy przy terenach uprawnych.
Reklama

Brudna robota, czysty wyzysk

Oburzenie audytorów wzbudziło przede wszystkim zakwaterowanie sporej części pracowników sezonowych skontrolowanych plantacji truskawek. Nie mieli oni dostępu m.in. do czystej, bieżącej wody i mydła ani toalety, swoje potrzeby fizjologiczne załatwiali niekiedy tuż przy polach, a ręce myli w miednicy lub płynącym nieopodal upraw strumieniu. Ponadto inspektorzy dopatrzyli się sporego zagrożenia pożarem w ich kwaterach.

W kilku przypadkach trudno było mówić o zbieraczach z Vestfold jako o zatrudnionych, ponieważ nie podpisali żadnych umów, w związku z czym czas ich pracy okazał się nienormowany, a zakres praw i obowiązków niejasny, co pociągnęło za sobą również niewymierne wynagrodzenie. Kontrolerzy mówią wprost o wyzysku.
W związku z zagrożeniem wystąpienia infekcji zarówno wśród pracowników upraw, jak i u konsumentów w wyniku spożycia truskawek mogących zawierać bakterie, Inspekcja Sanitarna zarządziła wstrzymanie działalności plantacji, które nie przeszły kontroli do czasu aż panujące na ich terenie warunki sanitarne się poprawią. Podjęto również decyzję o zniszczeniu części zbiorów.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Josef Satan

06-07-2018 08:37

elakowal napisał:
Ha,ha, mysla ze w Norwegii to luksusy na polu? Taki sam syf jak na calym swiecie. Prosze Matilsynet o kontrol w Bærumsykehus gdzie przy pobieraniu krwi nie uzywa sie rekawiczek a skore przed wkluciem igly pocieraja paluszkiem.Tez nie wiem skad go przed chwila wyjela. Ale na prosbe o dezynfekcje mowi ze nie ma czym. W Norge nie ma zlych bakterii - tylko w krajach trzeciego swiata i poludniowej Europie.

Mysle, ze ty nawet uzywasz rekawiczek, jak sie drapiesz po glowie.

Dodatkowo powiem cos tobie w duzej tajemnicy - rekawiczki nie sa potrzebne kazdym wypadku pobierania krwi.
Jak umiesz czytac ze zrozumieniem po norwesku, to poczytaj sobie cos na dziendobry:

www.bioingenioren.no/fag/fag-kronikk/god...l-a-droppe-hanskene/

ela kowal

05-07-2018 00:22

Ha,ha, mysla ze w Norwegii to luksusy na polu? Taki sam syf jak na calym swiecie. Prosze Matilsynet o kontrol w Bærumsykehus gdzie przy pobieraniu krwi nie uzywa sie rekawiczek a skore przed wkluciem igly pocieraja paluszkiem.Tez nie wiem skad go przed chwila wyjela. Ale na prosbe o dezynfekcje mowi ze nie ma czym. W Norge nie ma zlych bakterii - tylko w krajach trzeciego swiata i poludniowej Europie.

taa i czarni na straganach pod centrum w Lorenskog...obrzydził mi truskwki w tym roku...

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram