Grupą docelową są dorośli z ukończoną szkołą podstawową i minimum rocznym doświadczeniem w praktyce, którzy potrzebują jednak przygotowania, aby zdać państwowy egzamin. Rozporządzenie wejdzie w życie latem tego roku.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:17:"arts_unemployment";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Duże zapotrzebowanie na fachowców
W Norwegii, tak jak w wielu innych krajach, coraz częściej zwraca się uwagę na rosnące zapotrzebowanie rynku pracy na osoby z wykształceniem zawodowym. Rząd podjął w tym celu kroki i przygotował zarządzenie, które ułatwi pracownikom zdobycie dyplomu.
– Uważamy, że dyplom zawodowy (fagbrev) i rzemieślniczy (svennebrev) są równie ważne co tytuł magistra i musimy dlatego działać, aby więcej osób miało możliwość zdobycia takich kwalifikacji. Do tego ma się przyczynić nowe rozporządzenie – skomentowała Minister Finansów Siv Jensen.
Minister Edukacji Jan Tore Sanner przekonuje, że wiele osób, które pracują bez dyplomu, chce dokształcić się i zdać egzamin zawodowy – teraz będzie to łatwiejsze, ponieważ będą mogli to zrobić w płatnej pracy.
W 2035 roku Norwegia potrzebować będzie 71 tys. dodatkowych fachowców.
Dobre rezultaty
„Fagbrev på jobb” ma być połączeniem praktyki i teorii, bazując na próbnym projekcie, który dał dość dobre rezultaty – 80 proc. osób biorących w nim udział stało się lepszymi w swojej pracy – zapewnił Sanner. Forma pogodzenia pracy i nauki będzie różna – najprawdopodobniej kandydaci będą uczęszczać do szkoły jeden dzień w tygodniu i pracować w pozostałe. W przypadku uczestników projektu mają być stawiane dokładnie takie same wymagania, jak w przypadku praktykantów ze szkół zawodowych.
– Fagbrev nie jest tylko dowodem zawodowych kompetencji. Daje też większe bezpieczeństwo w pracy – podkreśla Minister Edukacji.
30-05-2018 10:52
0
0
Zgłoś