Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet) często natrafia bowiem na kolejne przypadki łamania prawa przy zatrudnianiu pracowników w branży budowlanej – w szczególności w przypadku imigrantów zarobkowych.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:17:"arts_unemployment";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Ma być bezpieczniej
Zgodnie z umową podpisaną przez kluczowe organizacje w branży budowlanej, pracodawcy realizujący publiczne projekty będą mieli obowiązek zatrudnienia przynajmniej 50 proc. wykwalifikowanych pracowników, a uczniowie będą mogli stanowić 10 proc. załogi. Ponadto najmowani pracownicy muszą być zatrudnieni na warunkach, które od stycznia obowiązują agencje pośrednictwa pracy – chodzi przede wszystkim o stabilne umowy i gwarancję wynagrodzenia podczas całego czasu jej trwania. Dodatkowo muszą też przejść podstawowe szkolenie z zakresu BHP (HMS). Związki zawodowe ustaliły też, że pracownicy nie mogą być zatrudniani na mniej niż 80 proc. etatu, a wynagrodzenie nie może być wypłacane w gotówce.
Przedstawiciele organizacji uważają, że te zalecenia znacznie poprawią standardy pracy przy publicznych projektach i będą ważnym krokiem w kierunku zwalczania przestępstw w branży budowlanej.
Walka z nieuczciwymi pracodawcami
Pracownicy w branży budowlanej w Norwegii są jednymi z najbardziej narażonych na łamanie prawa ze strony nieuczciwych pracodawców i pośredników. Głównym problemem są nielegalne warunki zatrudnienia, które oferuje się najczęściej nieznającym przepisów imigrantom zarobkowym – w tym Polakom. W związku z powtarzającymi się przypadkami oferowania nielegalnie niskich zarobków, nieregulowanego czasu pracy czy niezapewniania odpowiednich szkoleń BHP, rząd podjął już ważne kroki, które miały na celu uregulowanie działalności agencji pracy – od stycznia tego roku obwiązują nowe ogólnokrajowe przepisy, które mają zagwarantować najmowanym pracownikom stabilne zatrudnienie i zarobki. Jak powiedział w rozmowie z naszym portalem szef związku zawodowego w branży budowlanej Bygningsarbeiderforening z Oslo, Petter Vellesen, wciąż zdarzają się jednak przypadki firm, które starają się obejść ustanowione przepisy. Jednym z najczęstszych sposobów, jakie są stosowane, jest zapisywanie na umowie niższego wymiaru etatu niż rzeczywisty. Zdarza się także, że brakuje zapisu o konkretnych terminach wykonywania zlecenia.
27-10-2019 19:43
0
0
Zgłoś
27-10-2019 19:38
0
-1
Zgłoś
22-10-2019 13:47
0
-4
Zgłoś
22-10-2019 10:46
2
0
Zgłoś
22-10-2019 08:18
3
0
Zgłoś
21-10-2019 23:57
4
0
Zgłoś
21-10-2019 21:05
5
0
Zgłoś
21-10-2019 20:32
21-10-2019 19:50
14
0
Zgłoś
21-10-2019 17:45
11
0
Zgłoś