Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

Nawet 15% rabatu na S1 i EKUZ

Reklama

Polityka

Polak zastąpi Norwega na stanowisku szefa NATO? Trwa wielka giełda nazwisk

Emil Bogumił

18 kwietnia 2024 18:31

Udostępnij
na Facebooku
3
Polak zastąpi Norwega na stanowisku szefa NATO? Trwa wielka giełda nazwisk

Na zdjęciu: Radosław Sikorski i premier Ukrainy Denys Shmyhal. Fot. Gov.pl, CC BY 3.0 PL, via Wikimedia Commons

Jens Stoltenberg definitywnie zakończy sprawowanie funkcji szefa NATO. Nowy sekretarz generalny pokieruje Sojuszem Północnoatlantyckiem od 1 października 2024 roku. Wśród osób, które mają pokierować europejską obronnością wskazywane są nazwiska politków z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski.
Największe szanse na pokierowanie NATO ma Mark Rutte. Objęcie stanowiska wydało się niemal przesądzone, gdy na jaw wyszło, że wspiera go prezydent USA Joe Biden. Premier Niderlandów doceniany jest w Europie za umiejętność zawierania koalicji w trudnych sytuacjach. Wśród negatywnych cech wymieniany jest jednak swobodny stosunek wobec Rosji, który może być źle odbierany w dobie wojny w Ukrainie. Pakt jest głównym sojusznikiem atakowanego państwa.

O stanowisko miała ubiegać się premier Estonii Kaja Kallas. Państwo, wraz z Litwą, poparło jednak kandydaturę Marka Rutte. Apetyt na objęcie funkcji sekretarza generalnego zgłosił także rumuński prezydent Klaus Iohannis. Środowisko pozytywnie zareagowało na ten sygnał. Miałby podkreślać rolę Europy Środkowo-Wschodniej w ramach NATO. Iohannis również może liczyć na poparcie Kallas.

Radosław Sikorski pogodzi wszystkich kandydatów?

Kandydaturę Iohannissa negatywnie oceniła część polityków Europy Zachodniej. Zwracali uwagę, że w przypadku objęcia funkcji sekretarza nie ma miejsc na brak zgody i rywalizację. Przedstawiciele Europy Środkowo-Wschodniej domagają się jednak szczególnego uznania flanki wschodniej w dobie zagrożenia agresją ze strony Rosji. Jacek Pawlicki zamieścił na łamach Newsweeka komentarz, w którym twierdzi, że moment powinna wykorzystać Polska. Twierdzi, że idealnym kandydatem na stanowisko szefa NATO jest Radosław Sikorski, obecny szef MSZ nad Wisłą.

Parafrazując Truszczyńskiego wybór Polaka na sekretarza generalnego daje spore szanse na pozytywną zmianę wektorów w NATO. A spośród polskich polityków, którzy nadawali by się na to stanowisko, najlepszym wyborem byłby Radosław Sikorski. W polityce jest od kilku dekad, ma nie tylko wielkie doświadczenie i świetne kontakty międzynarodowe, ale i ogromne ambicje, wyrastające ponad to, co był w stanie do tej pory osiągnąć. Nie tylko zna się na wojskowości, ale kocha armię, czemu dał wyraz jako minister obrony. Jest gorącym zwolennikiem zacieśnienia więzów transatlantyckich. Ma doświadczenie w sprawach europejskich, co sprawia, iż za jego kadencji mogłoby dojść do zbliżenia NATO do UE.

~ Jacek Pawlicki

Radosław Sikorski uchodzi na arenie międzynarodowej jako jeden z największych przeciwników Rosji. Ten element może być nie do zaakceptowania przez część polityków Europy Zachodniej.

Radosław Sikorski uchodzi na arenie międzynarodowej jako jeden z największych przeciwników Rosji. Ten element może być nie do zaakceptowania przez część polityków Europy Zachodniej.Fot. Grzegorz Rogiński/KPRM

Kallas i Sikorski powalczą o inne stanowisko?

Jesienią konstytuować się będą nowe władze NATO oraz Komisji Europejskiej. Według doniesień medialnych, Radosław Sikorski powalczy o miejsce w drugiej instytucji. Wraz z premierką Estonii Kają Kallas mają rywalizować o stanowisko komisarza ds. obrony UE. To nowa funkcja, która ma być utworzona przez wzgląd na napiętą sytuację geopolityczną. W rozmowie z Euractiv Polska analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Wojciech Lorenz zaznaczył, że większe szanse na to stanowisko ma polski minister spraw zagranicznych. Jego zdaniem polski kandydat pochodzi z innej politycznej ligi, co działa na jego korzyść.
Wybór nowego szefa NATO pozostaje kwestią otwartą. Mark Rutte miał otrzymać już wsparcie nie tylko ze strony USA, ale także Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Oliwy do ognia dolewają jednak polscy politycy. Twierdzą, że obsadzanie stanowisk międzynarodowych może być w najbliższych miesiącach nieoczywiste.

– Lubimy Marka Ruttego, ale jednocześnie uważamy, że nasz region jest niewystarczająco reprezentowany - zarówno w Sojuszu, w Unii Europejskiej, jak i w systemie ONZ-owskim. Będziemy zabiegać o kandydatów na wysokie stanowiska z naszego regionu we wszystkich trzech organizacjach. Sprawy kadrowe najlepiej się załatwia za zamkniętymi drzwiami, a niekoniecznie przed media – skwitował sprawę Radosław Sikorski w rozmowie z Polskim Radiem.

Źródła: Onet, Euractiv, Polskie Radio, MojaNorwegia.pl
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Myśliwy

19-04-2024 21:13

Żydzi rządzą światem

J M

18-04-2024 19:36

sami młodzi globalni liderzy wyszkoleni przez santa Klaus Schwaba ze wsi Davos pieski globalistów
www.weforum.org/agenda/authors/mark-rutte/

kotadolf .

18-04-2024 19:07

Kolejne trafione zdjecie.
Dwøch przedstawicieli narodu wybranego, w przyjacielskim uscisku i grymasem na twarzy, zamiast usmiechu!

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok