Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Nauka w Norwegii
|
Monika Pianowska
|

06 września 2018 14:33

Nauka jest ważniejsza: „szlaban na telefon” we wszystkich szkołach z coraz większym poparciem

W związku z niedawnym rozpoczęciem semestru w Norwegii powróciła debata na temat zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach. Wiele placówek albo już takie restrykcje zastosowało, albo dopiero to rozważa. Ponieważ zakaz obejmujący uczniów spotyka się z coraz większą aprobatą, pojawia też się sporo głosów optujących za rozszerzeniem go na cały kraj fiordów.
Komentarze
Kopiuj link
Nauka jest ważniejsza: „szlaban na telefon” we wszystkich szkołach z coraz większym poparciem
Prawie trzy czwarte z 1000 respondentów na pytanie, czy są za wprowadzeniem narodowego zakazu korzystania z komórek przez uczniów, odpowiedziało twierdząco. pxhere.com/ CC0 Public Domain
Mogą o tym świadczyć chociażby opublikowane w sierpniu wyniki ankiety przeprowadzonej przez agencję Sentio Research na zlecenie dziennika Klassekampen. Zgodnie z nimi 74 proc. spośród zapytanych osób jest za ogólnokrajowym „szlabanem na telefon” w szkołach. Podobną opinie wyraziła ostatnio również Minister ds. Dzieci i Równouprawnienia Linda Hofstad Helleland.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Francuski model ma szansę się przyjąć

Prawie trzy czwarte z 1000 respondentów na pytanie, czy są za wprowadzeniem narodowego zakazu korzystania z komórek przez uczniów, odpowiedziało twierdząco. Badania przeprowadzono wśród osób powyżej 15. roku życia, a nawiązywały do podobnych restrykcji zastosowanych we Francji. W tamtejszych szkołach uczniowie mogą używać telefonów w czasie lekcji wyłącznie jako narzędzi dydaktycznych, zgodnie z zamysłem nauczyciela i programu zajęć.

21 proc. ankietowanych nie poparło pomysłu, podczas gdy 5 proc. pozostało bez zdania na ten temat.
Tymczasem w wielu norweskich placówkach edukacyjnych taki zakaz w pełnej lub częściowej (tzn. z wyjątkami na przerwy między lekcjami) formie już obowiązuje i – jak twierdzą na łamach norweskiej prasy zarówno dyrektorzy, pedagodzy, jak i sami uczniowie – przynosi wymierne korzyści. Dzięki strefom bez telefonów młodzież i dzieci m.in. nie rozpraszają swojej uwagi podczas nauki, chętniej się socjalizują i spędzają czas w pożyteczny sposób dzięki przerwie od mediów społecznościowych. Decyzję o wprowadzeniu „szlabanu” podejmowały indywidualnie same placówki.

Nauczyciel przestał być wzorem

Sama Minister ds. Dzieci i Równouprawnienia Linda Hofstad Helleland podkreśliła w mediach, że chciałaby, aby debata na temat zakazu używania komórek w szkołach nie toczyła się wyłącznie w rządzie, bo to sprawa całego kraju. Poparła ograniczenie korzystania z telefonów przez uczniów i wyraziła obawy, że media społecznościowe – z których ciągle korzysta młodzież głównie za pośrednictwem telefonów – mają na nią ogromny, a coraz częściej szkodliwy wpływ, m.in. kreując i narzucając wzory do naśladowania.

Jednocześnie pojawiły się również głosy, że ogólnokrajowe restrykcje to zbyt śmiały krok i mimo zgody, że telefony jako największe rozpraszacze uwagi – w końcu np. nagminne wertowanie Facebooka czy wrzucanie filmików na Snapchat nie byłoby mile widziane w miejscach pracy – nie powinny towarzyszyć uczniom w lekcjach, to decyzję o wprowadzeniu zakazu lepiej zostawić konkretnym szkołom.
[module-single:mod_mn_questionnaire,a:2:{s:4:"task";s:7:"polling";s:2:"id";s:2:"67";}]
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok