Rozpoczyna się trzydniowy proces Breivika. Powrót na wolność ma ułatwić mu szwedzki neonazista
Po 10 latach pozbawienia wolności Anders Behring Breivik domaga się wyjścia na wolność. Terrorysta korzysta z możliwości warunkowego zwolnienia zapisanego w norweskim prawie. Szans na pomyślne rozpatrzenie wniosku nie widzi nawet obrońca osadzonego.
Anders Breivik odbywa karę 21 lat pozbawienia wolności w więzieniu w Skien.
Fot. Bitjungle, CC BY-SA 3.0/Wolfmann, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Rozprawa rozpocznie się 18 stycznia na sali gimnastycznej zakładu karnego w Skien. Za organizację trzydniowego procesu odpowiada Sąd Okręgowy w Telemarku. Z góry postanowiono, że jedynie pozostanie w więzieniu zapewni sprawie pełne bezpieczeństwo. We wtorek Anders Breivik (w 2017 roku zmienił imię i nazwisko na Fjotolf Hansen) wygłosi przemówienie. Jak informuje jego obrońca, wypowiedź ma być długa i argumentować, że zabójca z wyspy Utøya nie stanowi już zagrożenia dla społeczeństwa.
Poniżej: W trakcie wtorkowej rozprawy Anders Breivik zaprezentował hitlerowskie pozdrowienie. Przed sądem robi to regularnie – podczas każdego procesu.
Media przeciwne nagłaśnianiu sprawy
Sędzia Dag Bjorkvik orzekł, że proces Breivika powinien być transmitowany przez norweskie media. – Dzięki nagraniu społeczeństwo uzyska możliwie najlepszy wgląd w postępowanie sądowe – argumentuje prawnik. Decyzji sprzeciwiła się prokuratura, która twierdzi, że wypowiedzi osadzonego mogą być dodatkowym obciążeniem dla poszkodowanych. Największe norweskie media, w tym NRK, TV2, VG i Dagbladet, zamierzają relacjonować proces z opóźnieniem lub udostępniać jedynie fragmenty wypowiedzi Breivika. Redakcje chcą w ten sposób nie dopuścić do publikacji wypowiedzi zawierających skrajne poglądy.
Breivik pozywał państwo w 2016 i 2017 roku. Bezskutecznie domagał się poprawy warunków odbywania kary.Fot. Heiko Junge, NTB scanpix; ndla.no
Obrońca Andersa Breivika – Øystein Storrvik – nie wierzy w uwolnienie klienta. Twierdzi jednak, że w toku procesu na jaw mogą wyjść nowe okoliczności, które pozwolą złożyć kolejny pozew przeciwko państwu i doprowadzić do ulg w odbywanej karze.
Wśród świadków, którzy mają zeznawać na korzyść Breivika, znalazł się Paer Oeberg. Mężczyznę określa się jako neonazistę. Jest członkiem Nordyckiego Ruchu Oporu. Najważniejsze opinie zostaną jednak wydane przez prokuraturę, psychiatrę oraz służbę więzienną. Ci są przeciwni warunkowemu zwolnieniu.
Norweskie regulacje nie zakładają możliwości skazania przestępcy na dożywotnie pozbawienie wolności. Jeśli po wykonaniu maksymalnego wymiaru kary – 21 lat więzienia – osadzony nadal stanowi zagrożenie dla społeczeństwa, sąd może orzec przedłużenie wyroku.
22 lipca Anders Breivik dokonał dwóch zamachów na terenie Norwegii. W pierwszym – na siedzibę premiera Norwegii – zginęło osiem osób. W kolejnym – na wyspie Utøya – zamordował kolejne 69 osób. Większość z nich stanowili członkowie młodzieżówki Partii Pracy.
Jak oceniasz ten artykuł?
18-01-2022 14:52
2
0
Zgłoś
18-01-2022 14:01
13
0
Zgłoś
18-01-2022 12:19
0
-2
Zgłoś
18-01-2022 10:52
10
0
Zgłoś