I po co faceta zniechecacie. Nie dosc,ze ma stres zwiazany z tym ,ze jedzie od obcego kraju to wy mu jeszcze w leb. Kazdy z was byl chyba kiedys w podobnej sytuacji...a moze jakis wojek czy brat za raczke poprowadzil i pomogl wam okrzepnac w tutejszych realiach.Nie wiem co mu tam firma obiecala ale skoro ma ochote sprobowac to zycze mu powodzenia.I moze jest rzeczywiscie operatywny...Bad Harry..nie znasz..nie oceniaj.Widze,ze wesoly z ciebie facet Harry, lubisz sie smiac...ale smaic sie ,a nabijac z kogos to chyba jest roznica...tak mysle.Zycze temu facetowi powodzenia..niech mu sie uda.Moze nie doczytalem ale takie slowa tutaj chyba nie padly w waszych odpowiedziach..szanowne kolko wzajemnej adoracji.Pozdrawiam.