W sumie miałbyś rację Gabriel, gdyby nie fakt, że dla wierzącego chrześcijanina odbieranie należnej Bogu chwały na rzecz grzesznego człowieka jest świętokradztwem, tak samo, jak modlitwa do figur i obrazów, a o tym mówi pierwsze i drugie (prawdziwe!) przykazanie Dekalogu, niestety wyrzucone i zapomniane przez KK:
"1.Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2.Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich."
To nie jedyny fragment mówiący o tym, że taka część i chwała należy się tylko Stwórcy... A przykładem Nauczyciela, który głosił i "podawał na tacy" był Jezus, skromny, ubogi, zawsze mówiący o tym, że Bóg i tylko On. Przepych Watykanu, chwała dla papieża nie ma z tym niestety nic wspólnego.