Jeśli ty Rafał uważasz ze w Norwegi jest większy wybór to nie mamy o czym rozmawiać. W Niemczech jest dużo większy, we Francji jeszcze większy a o USA to już nie wspominam. Ja nie lubię monotonnego jedzenia, już mi bokiem wychodzi chociażby te kilka smaków jogurtu. Zreszta w Szwecji jogurt jest o 50% tańszy. Co do ocen to nie oceniaj mnie po sobie.
Bo ja jestem Polakiem a Polak musi marudzić. Ty tez marudzisz, chwalisz Norwegię, ale swojego kraju i rodaków nie oszczędzasz. Co do Norwegi to ma swoje plusy i minusy. Wybór był by większy, ale oni chronią swój rynek. Zresztą już nie jeden produkt poległ na norweskim rynku. Nawet Lidl zwinął się z Norwegi z podkulonym ogonem, dlatego fajnie mieszkać blisko Szwecji.
Kolejny przykład dbania o własny rynek.
Pandemia stworzyła wyjątkową sytuację zmuszając do zamknięcia granicy ze Szwecją.
Przygraniczny rynek mający obroty 12 mld NOK/rocznie zamarł.
I co?
FrP obniża ceny buzu i słodyczy marząc o przechwyceniu szwedzkiego rynku. Można? Można.
Wystarczy zamknąć granicę.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.