Niski kurs korony w perspektywie niskich cen ropy jest korzystny dla norweskiego rządu ponieważ wtedy za ropę dostają więcej koron i to generuje zwiększenie zyski z tej branży ale jednocześnie ze względu na to że olbrzymią ilość towarów jest importowana do Norwegii powoduje to drożyzne w sklepach i drenaż kieszeni konsumentów. Nie wygląda to dobrze. Rynek norweski wykazuje wiele symptomów kryzysu. Zaczynając od odwrotu inwestorow, niespotykaną dotąd skale bankructw firm, poprzez spadek inwestycji, najgorszy od 10 lat styczeń na rynku nieruchomości po drożyzne w sklepach, obnizenie siły nabywczej korony, olbrzymie w skali europejskiej zadluzenie gospodarstw domowych. Bez radykalnych, doraźnych działań rządu gospodarka się nie obroni.