Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Nie zawsze sztywne ramy: z tą usługą można zmieniać wysokość rat Finanse i kredyty
Artykuł sponsorowany 09 lipca 2018
13:13

Nie zawsze sztywne ramy: z tą usługą można zmieniać wysokość rat

Skomentuj
W przypadku linii kredytowej pożyczkobiorca zwraca danego miesiąca tyle, na ile pozwala mu aktualna sytuacja w domowym budżecie. pxhere.com/ CC0 Public Domain
Spośród usług finansowych istniejących na norweskim rynku Polacy zamieszkali w kraju fiordów kojarzą zapewne popularny kredyt konsumencki. A banki w Norwegii prześcigają się w uatrakcyjnianiu swoich ofert – starają się szczególnie wyjść naprzeciw osobom, które cenią sobie elastyczność.
Zwykle podpisanie umowy na klasyczną pożyczkę konsumencką (forbrukslån) wiąże się z akceptacją pewnego usystematyzowanego harmonogramu rat. Czyli na przykład decydując się na kredyt bez zabezpieczenia w wysokości 50 tysięcy koron, klient może wybrać 5 lat jako okres spłaty zadłużenia i co miesiąc oddawać bankowi taką samą kwotę. Dużo bardziej zachęcające niektórym wydaje się manipulowanie wysokością konkretnej raty – a na to właśnie pozwala konsumentowi kredyt elastyczny. Wyjaśniamy, na czym polega.

Linia kredytowa: co to właściwie jest?

Podczas gdy kredyt konsumencki zakłada stałe ramy odnośnie miesięcznych rat i okresu spłaty, linia kredytowa (flexilån) pozwala dowolnie dysponować środkami.

– Kredyt elastyczny, czyli inaczej linia kredytowa, jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które cenią sobie swobodę w spłacaniu miesięcznych rat – twierdzi Bartosz Lewandowski, doradca finansowy z firmy Multinor. Polega on na tym, że pożyczkobiorca zwraca danego miesiąca tyle, na ile pozwala mu aktualna sytuacja w domowym budżecie. Może być to zatem połowa planowanej kwoty, jak i podwójna stawka. – Bank wysyła fakturę na polecenie zapłaty tylko za odsetki, a to kredytobiorca decyduje, ile w danym miesiącu może poświęcić na spłatę kapitału. Odsetki wyliczane są co miesiąc od kwoty, która obecnie jest w użytku, a „zamrożone" środki nie są wcale oprocentowane – tłumaczy Lewandowski.

Przykładowo przy linii kredytowej podjętej na 500 tys. koron, gdzie 200 tys. koron jest zamrożone – miesięczną ratę oblicza się na bazie dysponowanymi 300 tys. koron. Płaci się zatem odsetki tylko za te 300 tys. koron, bank wystawia fakturę na kwotę odsetek, a nadpłacana kwota to kapitał.

Często zdarza się przy większych sumach, że konsument nie jest w stanie dokładnie określić, jakiej kwoty będzie potrzebować. – W przypadku linii kredytowej bank daje możliwość dowolnego wpłacania i wypłacania kapitału – mówi Bartosz Lewandowski. Przykładowo, kiedy klient zaciągnął kredyt w wysokości 500 tys. koron, zostało mu do spłaty 101 tys., 399 tys. koron to zamrożona pula. W zależności od potrzeb, bez ponownego aplikowania do placówki, może z niej skorzystać.

Na własną odpowiedzialność

To, co uchodzi za największą zaletę elastycznego zadłużenia, może się jednak okazać również jego największą wadą. Chodzi właśnie o swobodę w samodzielnym ustalaniu stawki. Jeśli ktoś co miesiąc będzie decydował się na minimalną wymaganą ratę, linia kredytowa wydłuży się do tego stopnia, że na przestrzeni czasu wygeneruje sporo dodatkowych kosztów. Ponadto taki wariant kredytu konsumenckiego ma zwykle wyższą efektywną stopę procentową.
Specjaliści elastyczny kredyt konsumencki polecają zatem osobom, które stać na odrobinę samodyscypliny i potrafią racjonalnie zarządzać swoimi finansami. Dowolność w ratach może się bowiem okazać na tyle kusząca, że klient postanowi oddawać bankowi mniej, więcej przeznaczając na codziennie wydatki, a w efekcie trudniej mu będzie wyzbyć się zadłużenia. Taki rodzaj pożyczki można wziąć na maksymalnie 15 lat.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas