Biznes i gospodarka

Rząd zamknie jedyną elektrownię węglową w Norwegii: szkodziła środowisku i generowała koszty

Emil Bogumił

14 stycznia 2021 11:55

Udostępnij
na Facebooku
1

Zmiana planu energetycznego dla Svalbardu to element 10-letniej polityki klimatycznej rządu. Fot. Bjoertvedt, CC BY-SA 3.0 NO, via Wikimedia Commons

Norweska Rada Ministrów zadecydowała, że w 2022 roku w budżecie państwa znajdą się środki, które pozwolą stworzyć nowy plan energetyczny dla Longyearbyen. Poinformowano też, że w ciągu najbliższych pięciu lat zostanie zlikwidowana zlokalizowana na Svalbardzie elektrownia węglowa Longyear Energiverk.
Reklama
Ostatnią zasilaną węglem elektrownię w Norwegii zastąpi obiekt spalający gaz lub pellet. Svalbard ma również w większym stopniu wykorzystywać odnawialne źródła energii. – W ostatnich latach wykonano wiele pracy, by ocenić możliwe rozwiązania energetyczne dla Svalbardu. Ostatniej jesieni poczyniliśmy ważne kroki naprzód, które pozwolą na zmianę sytuacji w Longyearbyen – mówi minister ropy naftowej i energii Tina Bru. Rząd zwrócił także uwagę, że nowe rozwiązania muszą być korzystniejsze dla środowiska oraz zapewnić bezpieczeństwo energetyczne w regionie.
Longyear Energiverk, elektrownia zaopatrująca Longyearbyen i okolicę w energię elektryczną ciepło, została oddana do użytku w 1983 r. Władza zwraca uwagę, że jest już archaiczna, ma duże koszty utrzymania i wytwarza wysoki odsetek CO2. W ostatnich latach rząd wspierał ją finansowo i otworzył elektrownię rezerwową. Okazało się, że nie gwarantuje ona stabilnych dostaw energii oraz narazi państwo na kolejne koszty. Tylko w okresie ostatnich czterech lat, Longyear Energiverk wymagał dotacji o łącznej wartości 700 mln koron norweskich.
Pierwsza elektrownia w regionie powstała w 1920 roku.

Pierwsza elektrownia w regionie powstała w 1920 roku. Źródło: Fot. Av Bjoertvedt – Eget verk, CC BY-SA 3.0 no, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21711298

Węgiel nie pasuje do polityki klimatycznej Norwegii

Ósmego stycznia rząd zaprezentował nowy plan klimatycznych na najbliższą dekadę. Wynika z niego, że Norwegia osiągnie cele zawarte w porozumieniu paryskim do 2030 roku. Rada Ministrów zwróciła uwagę na ograniczenie emisji w transporcie, przemyśle, rolnictwie i innych sektorach. W ciągu najbliższych dziesięciu lat koszty emisji dwutlenku węgla mają wzrosnąć od 590 do 2 tys. NOK za tonę. W połowie 2021 roku rząd przedstawi plan proekologicznego rozwoju branży energetycznej i wydobywczej.
Nowy plan energetyczny dla Longyearbyen będzie opierał się na stworzeniu elektrociepłowni zasilanej pelletem lub gazem ziemnym. Ma również wspierać rozwój energii odnawialnej na terenie Svalbardu. Rządzący zauważają, że przejście w regionie na stuprocentowo bezemisyjny proces uzyskiwania energii jest niemal niemożliwy.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Don!

5 dni temu

Ciekawe komu się płaci te koszty emisji CO2 ?Czyżby naród wybrany zorganizował wirtualny biznes?

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram