W czerwcu wartość eksportu wyniosła 13,2 mld NOK, co oznacza wzrost o dziewięć proc. rok do roku. Razem od stycznia do czerwca sprzedano za granicę 1,3 mln ton produktów — ryb i owoców morza. Jeden z kluczowych czynników tego wyniku to stabilny (i dość niski) kurs NOK, który wspiera konkurencyjność eksportu. Rada ds. Owoców Morza podkreśla, że mimo globalnych zakłóceń i rosnących barier handlowych krajowy sektor wykazuje dużą odporność.
Polska wśród największych rynków zbytu
Największym rynkiem zbytu pozostaje ryba łososiowata: eksport łososia zanotował wartość 57,8 mld NOK, co stanowi wzrost o trzy proc. rok do roku. Eksport pstrąga wzrósł o 20 proc., makreli o 56 proc., sardynek o 16 proc., a krab śnieżny o 100 proc. W sumie 10 najważniejszych gatunków (w tym dorsz, śledź, mintaj, krewetki, krab królewski) wygenerowało największe przychody.
Najwięcej eksportowano do USA, Polski i Chin, przy czym największy wzrost wartości odnotowano w USA – o 38 proc. W wyniku poszerzenia dostępów handlowych, produkty trafiły do 151 państw – o 10 więcej niż w pierwszym półroczu 2024 r. Norweska minister ds. rybołówstwa Marianne Sivertsen Næss podkreśliła, że branża utrzymuje wysoki poziom jakości i zaufania, co przekłada się na stabilność nawet w niepewnym otoczeniu międzynarodowym.
Łosoś przewodzi norweskiemu eksportowi ryb i owoców morza. Odnotował trzyprocentowy wzrost wartości.Fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0/Brataffe
Pierwsze półrocze 2025 r. było dla norweskiego eksportu ryb i owoców morza najlepszym w historii – sprzedaż osiągnęła wartość 85 mld NOK przy rosnącej liczbie rynków oraz silnym wzroście kluczowych gatunków. Dane te potwierdzają zdolność sektora do działania pomimo globalnych wyzwań i stabilną pozycję Norwegii jako dostawcy zrównoważonych produktów morskich wysokiej jakości, przekazują przedstawiciele branży.