Materiał broniący dalszego rozwoju przemysłu naftowego ukazał się w serwisie E24 jako artykuł reklamowy Equinor. Przedstawiciele koncernu szukają w nim odpowiedzi na pytanie, czy można być liderem tzw. zielonej zmiany przy jednoczesnym wydobyciu ropy naftowej i gazu. – W przyszłości świat nadal będzie potrzebował ropy i gazu, a nowe odkrycia sprawiają, że możemy być bezpiecznym dostawcą potrzebnej światu energii. Produkcja na Norweskim Szelfie Kontynentalnym spadnie w dłuższej perspektywie, a poszukiwania mają kluczowe znaczenie dla złagodzenia tego zjawiska – skomentowała geolog Linn Kristensen.
Norweska spółka zwraca uwagę, że Equinor, podobnie jak reszta świata, znajdują się obecnie w okresie przejściowym. Wciąż badane są nowe rozwiązania OZE oraz możliwości ekologicznego wydobycia surowców. – Będziemy przekraczać kolejne granice, opracowywać nowe technologie, próbować ich, ale też poniesiemy wiele porażek. Ta faza jest bardzo kosztowna. Wszystko finansuje nasza działalność wydobywcza. Bez niej nic nie byłoby możliwe – lobbuje za kontynuowaniem ekspansji Camilla Aamodt, menedżerka Equinor ds. strategii poszukiwań i wydobycia.
Ropa i gaz są najważniejsze?
Equinor zwrócił uwagę, że pomimo rozwoju odnawialnych źródeł energii, paliwa kopalne pozostały najważniejszymi źródłami energetycznymi na świecie. Wszystko przez większą koncentrację niż w przypadku OZE.
Co pięć dni z Hammerfest do Europy płynie statek z gazem LNG – załadowany energią w ilości jednej terawatogodziny. Odpowiada to rocznemu zużyciu energii przez Drammen. Wyprodukowanie tej samej ilości energii przez wszystkie 1539 morskich turbin wiatrowych w Niemczech zajmuje 14 dni.~Equinor
Przedstawiciele Equinora zwracają uwagę, że spółka wciąż pracuje nad obniżeniem emisji gazów cieplarnianych.Fot. materiały prasowe Equinor
Emisja spalin pochodzących z pól naftowych Equinor powinna zmniejszyć się o połowę do 2030 roku. W rozwoju koncernu pomóc ma inwestowanie w odnawialne źródła energii. Do 2025 roku wskaźnik przekazywanych na ten cel środków powinien wynieść 30 proc. i wzrosnąć do 50 proc. w ciągu kolejnych pięciu lat. – Jesteśmy największym dostawcą energii do Europy, a wojna na Ukrainie naprawdę pokazała, jak ważny jest nasz wkład w bezpieczeństwo energetyczne. Codziennie zaopatrujemy 170 milionów ludzi i firm w energię – argumentują przedstawiciele naftowego giganta.
Źródła: Equinor, E24, MojaNorwegia.pl
21-12-2023 21:20
2
0
Zgłoś
13-12-2023 09:30
1
0
Zgłoś
12-12-2023 17:46
13
0
Zgłoś