• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|

29 grudnia 2025 09:11

Norwegia do 2028 roku. Co mówią najnowsze prognozy gospodarcze?

Gospodarka weszła w okres stabilnego wzrostu po wyraźnym odbiciu od połowy 2024 roku. Odnotowano wzrost bezrobocia, w dużej mierze wynikający ze zwiększonej podaży pracy. Inflacja spadła względem szczytu z 2022 roku. W 2025 roku utrzymuje się jednak na poziomie około 3 proc. To powyżej celu inflacyjnego wynoszącego 2 proc.
Komentarze (43)
Kopiuj link
Norwegia do 2028 roku. Co mówią najnowsze prognozy gospodarcze?
Konsumpcja gospodarstw domowych pozostaje głównym motorem wzrostu Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Według prognoz Centralnego Biura Statycznego wzrost gospodarczy w kontynentalnej części Norwegii ma w kolejnych latach wynosić średnio nieco ponad 1,5 proc. Głównymi czynnikami wzrostu pozostają rosnąca konsumpcja gospodarstw domowych oraz popyt generowany przez środki publiczne.

W 2024 roku konsumpcja zwiększyła się o około 1,5 proc. W 2025 roku była już o 2,2 proc. wyższa niż rok wcześniej. W latach 2025–2028 średni wzrost konsumpcji ma sięgnąć około 2,5 proc.

Polityka fiskalna wzmacnia wzrost

Dodatkowym impulsem dla gospodarki będzie polityka fiskalna. Zgodnie z budżetem państwa na 2026 rok wydatki z funduszu naftowego wzrosną o 4,6 mld NOK. Wzrost popytu publicznego dotyczy w szczególności wydatków na obronność.

W latach 2027–2028 popyt publiczny ma rosnąć średnio o 2,0 proc. Tempo to przekracza długoterminowy trend wzrostu norweskiej gospodarki.
Wzrost budownictwa ma związek ze spadkiem stóp procentowych

Wzrost budownictwa ma związek ze spadkiem stóp procentowychFot. stock.adobe.com/standardowa/Grispb

Budownictwo i sektor naftowy hamują tempo

Czynnikiem ograniczającym wzrost pozostaje niska aktywność w budownictwie mieszkaniowym. Wyraźniejsze ożywienie w tym sektorze prognozowane jest dopiero na 2027 rok. Ma to związek ze wzrostem cen mieszkań oraz dalszym spadkiem stóp procentowych.

W 2028 roku ceny nieruchomości mają być o około 20 proc. wyższe niż w 2024 roku. Równocześnie zakończenie dużych projektów naftowych doprowadzi do spadku inwestycji w sektorze.

Stopy procentowe, inflacja i rynek pracy

Prognozy zakładają stopniowe łagodzenie polityki pieniężnej. Stopa referencyjna ma spaść do 3,5 proc. w 2027 roku i pozostać na tym poziomie w 2028 roku. Inflacja będzie się obniżać i zbliży się do około 2,5 proc.

Wzrost zatrudnienia, szczególnie w sektorze usług, ma wspierać poprawę sytuacji na rynku pracy. Spadek bezrobocia będzie następował wraz z rosnącym popytem na pracowników.
Wymiana PLN ⇄ NOK szybko, bezpiecznie i korzystnie
Walutomat.pl to sprawdzona i zaufana platforma online umożliwiająca wymianę NOK na PLN i odwrotnie.
Sprawdź
reklama
reklama
Jak oceniasz ten artykuł?
1
8
0
2
1
Reklama
Komentarze (43)
Dodaj komentarz
Buczek
29/12 11:40
Dobrze to tu już było gdy korona stała na 0,46 a teraz to już jest masakra srednio na wypłacie 3000zl w plecy
2
Odpowiedz
19 lat w no
29/12 12:07
A ja zarabiam w koronach i w koronach wydaję.
16
Odpowiedz
DLAP
29/12 13:07
Czyli często przepłacasz, ale kto bogatemu zabroni :-) Większość tego co jesz to import za jaki w tym wypadku płacisz więcej, no chyba, że tylko jesz ryby własnoręcznie wyłowione.
9
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 13:01
Nie każdy tak ma
0
Odpowiedz
DLAP
29/12 12:08
Stała po 58 groszy, potem dorwał ją uwiąd starczy :-)
0
Odpowiedz
Rizzonator
29/12 12:25
Na kolumbijskie pesos tez przeliczasz każdą wypłatę i zerkasz ile jesteś stratny?
13
Odpowiedz
DLAP
29/12 13:09
Tak naprawdę przeliczanie nie ma tu nic do rzeczy, ważne jest co możesz za to kupić, a możesz coraz mniej!
2
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 00:35
To tak jak wszędzie. Wied skąd ten lament?
2
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 13:29
Był czas gdy korona stała po 0,60 groszy w tedy było super
0
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 15:27
I tak masz więcej jak w Polsce więc nienarzejaj🙂
11
Odpowiedz
M.D
29/12 17:14
Jak korona była po 46 gr to stawka była o 100 koron niższa niż teraz
7
Odpowiedz
Ty baranie
03/01 13:52
I co ci z tej 100 więcej jak kupić możesz mniej niż jeszcze kilka lat temu.
0
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 19:59
Jak liczysz złotówki do jedź zarabio do Polski
5
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 11:08
3tys zl ???? coz mozna powiedziec nikt Cie tu nie trzyma na sile tym bardziej skoro przelicassz jestes pendlerem takze wiesz w ktora stronr jrst polska
2
Odpowiedz
Autor
02/01 18:14
In to jest właśnie problem ludzi żyjących na dwa domy.
Ja mieszkam na stałe w Norwegii i nie narzekam 🙂
0
Odpowiedz
Anonimowy
01/01 11:52
5 tyś
0
Odpowiedz
DLAP
29/12 10:31
Dobrze to już było i nie wróci więcej!
4
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 00:45
Wyraźnie widać, że część komentujących jest nadaktywna w udowadnianiu innym jak to jest w Norwegii źle, a wygląda to jedynie jak wyrzut własnej frustracji i braku sprawczości. Jesli ktoś sobie nie potrafi poradzić w Norwegii jednej z najstabilniejszych gospodarek świata mieszkając tu parę lat , to ...nie poradzi sobie nigdzie.
8
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 13:06
A ja wyjechałem z Norwegii ,po 15 latach .I nie żałuję.
0
Odpowiedz
Ola
29/12 17:11
Dlaczego portal moja Norwegia milczy na ten temat????
To fragment artykułu z portalu tysol.

Norwegia zaostrza przepisy. Wyjazd na święta może skończyć się utratą ochrony
Władze Norwegii przed Bożym Narodzeniem zaostrzyły przepisy azylowe. Od czwartku wyjazd z tego kraju, by w okresie świątecznym odwiedzić rodzinę, może skończyć się dla uchodźców utratą statusu czy cofnięciem zezwolenia na pobyt.
To oznacza że Ukraińcy jadący na święta na Ukrainę tracą prawo do pobytu i zasiłku skoro jest tam na tyle bezpieczecznie że mogą sobie pozwolić na wycieczki to nie trzeba zapewniać im bezpieczeństwa na nasz koszt.

Nawet niemieckie media pokazały kolejki na granicy ukraińskich samochodów przed świętami.

Dlaczego Polska nie wprowadzi takich przepisów. Wyjeżdżasz tracisz status azylanta kropka.
6
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 00:04
Może dlatego, że to portal z wiadomościami z Norwegii dla Polaków? Nas azyle raczej nie dotyczą. Według informacji jaką sama znalazłaś świetnie sobie poradzili z tym problemem w dodatku bez robienia szumu medialnego.
0
Odpowiedz
gg
30/12 05:59
bo w Polsce u wladzy sa ukraincy z akcji wisla
2
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 11:08
Ostatnio było że Niemcy.
1
Odpowiedz
link
29/12 14:57
Ten kraj stacza się powoli acz skutecznie.
0
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 00:42
"Stacza się”🤣 mówimy o kraju w którym mamy stabilny wzrost PKB, spadającą inflację, kontrolowane bezrobocie, rekordowy fundusz majątkowy i przestrzeń fiskalną, o której większość państw Europy może tylko pomarzyć.
Problemem nie jest Norwegia, problemem jest mylenie własnej frustracji z analizą gospodarki.
10
Odpowiedz
Obserwator
29/12 15:43
Monopoliści spychają ludzi w ubóstwo. Kiwi, Rema, Bama, Nokas... Tu nie ma zdrowej konkurencji cenowej, a rządzących mają w kieszeni. Więc płać i płacz obywatelu
3
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 11:38
To nie zupełnie tak jak piszesz choć rozumiem twoja myśl. Norwegia chroni swoich rolników, chroni sektor spożywczy. Był eksperyment kiedyś z niemieckim Aldi ale się wycofali.
Czy to słuszna strategia czy nie? Cóż polski rolnik za nad produkcję musi płacić kary albo utylizować ją, płaczemy kiedy zalewa nas nie zdrowa żywność z Ukrainy, ale tutaj gdzie system faktycznie działa tak jakbyśmy chcieli żeby działał w Polsce to w jakiś pokrętny sposób potrafimy znaleźć bat żeby mimo to skrytykować tutejszy system... Cóż nie można mieć ciastko i zjeść ciastko 🤷
1
Odpowiedz
Anonim
29/12 16:29
Lewacy staczają ten kraj caly czas w dół
3
Odpowiedz
Ryszard z Drammen
29/12 15:36
Najlepszym sposobem na walkę z gospodarką jest rozwój zawodowy, zwiększanie zarobków i wyjście naprzeciw trudnościom. Pozdrawiam
3
Odpowiedz
Tadzik
29/12 15:56
Nie, no co ty? Narzekanie jest lepsze😉
1
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 19:02
Teraz idzie kolejny wielki kryzys światowy, z tymi osłami to w Norwegii śledzia z ziemniakami to na święta się będzie jadło.
4
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 11:57
Globalne ryzyka są realne: wojny, napięcia handlowe, Pacyfik, Tajwan.
Ale kryzysy są cykliczne i nie uderzają wszystkich jednakowo.
Norwegia wchodzi w ten etap z wyjątkowymi buforami: Oljefondet jako amortyzator fiskalny, niskim długiem publicznym i własną walutą. W czasie kryzysów i konfliktów popyt na energię nie znika- wręcz przeciwnie, ropa i gaz pełnią funkcję stabilizującą, a ich znaczenie geopolityczne rośnie.
To nie znaczy, że świat nie przejdzie turbulencji. To znaczy, że Norwegia jest po stronie gospodarek, które przechodzą je relatywnie łagodniej, podczas gdy kraje bez surowców, z wysokim zadłużeniem i bez buforów oberwą znacznie mocniej.
Katastroficzne hasła nie są analizą, analiza zaczyna się od cykli, bilansu i odporności gospodarki.
0
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 15:37
A co do waluty norweskiej
To totalna porażka uważana w Polsce teraz za śmieciową!
Jak to tak? dlaczego to tak ? Że jak?
Przecież to Norwegia!
Ktoś powie ?
Bogaty kraj fiordy ropa bogactwo tam jest ?
Hahahaha
Dawniej 15 - 20 lat wstecz Norwegia była uważana za kraj dobrobytu szybko się dorobiłeś w Polsce nowego domu, mieszkania oszczędności!
Ktoś słyszał że gdzie ty pracujesz? W Norwegii. WOW !To bogaty kraj a teraz powiedz komuś że pracujesz w Norwegii to odpowie
Opłaca tobie się tam siedzieć pracować! Ten waluty to w kantorze nie chcą skupować
A teraz żyjesz w Norwegii z dnia na dzień
Nie ma tych pieniędzy nie widać już tego
W Polsce jest już więcej możliwości? kasa ta sama prawie co w Norwegii no a mając fajny mały biznes w Polsce możesz żyć znacznie lepiej jak w Norwegii.
0
Odpowiedz
Rizzonator
31/12 12:23
To teraz otwórz głowę i pomyśl gdybyś mial fajny maly biznes w Norwegii... porównujesz bycie robotnikiem w Norwegii do prowadzenia biznesu w Polsce. W Norwegii można znacznie więcej osiągnąć, ale trzeba chcieć.
0
Odpowiedz
Gerard
30/12 09:30
Pracownicy uciekają z tego kraju do Holandii, Niemiec... Zostaje tylko garstka, ci którzy mają jeszcze kilkanaście lat do emerytury. Sam się zastanawiam nad zmianą choć wiele mi lat nie pozostało.
1
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 11:47
To nie ucieczka z Norwegii. Nie ma masowej emigracji Norwegów do Niemiec ani Holandii – dane temu przeczą. Zmieniła się tylko opłacalność migracji, bo słaby NOK zabił efekt "maszynki do pieniędzy". A słaby NOK to nie upadek kraju, tylko efekt świadomej architektury Norges Banku. Mylenie polityki monetarnej z kryzysem państwa to błąd.
1
Odpowiedz
Morski 5
29/12 15:17
Korona gdy byla po ok 0,60 gr. Teraz jest połowa, aczkolwiek zarobki większe...
2
Odpowiedz
Anonimowy
29/12 22:40
Koszty większe
0
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 15:24
Norwegia się skończyła
Niby bogaty kraj teraz biednych ludzi 70 procent Norweskich rodzin ma problemy finansowe nie stać ich na opłacanie rat kredytowych ponieważ jak to w Norwegii 90 % gospodarstw domowych posiada kredyty na auto dom itd ...i po parę kart kredytowych konsumpcyjnych i gdzie tu bogactwo! ! !.... Kraj bogaty biednych ludzi kraj trzyma pieniądze w tzw. skarpecie nie chce się dzielić taka prawda.
Polak pojedzie na emigrację posiedzi 10 lat kupi mieszkanie w Polsce i to jest można powiedzieć osoba która ma coś własnego nie w kredycie?
0
Odpowiedz
Anonimowy
30/12 20:32
Z jednej strony to chciałbym żyć w takiej nieświadomości jak większość Polaków. Kompletnie nie rozumiecie kraju, w którym żyjecie. Zdolni emigrują do Szwecji czy doliny krzemowej, bogaci do Szwajcarii. Jeden bogacz do kasy wspólnej dokładał tyle co połowa Polaków w Norwegii. To jest garstka, ale jej brak odczują pokolenia. Z drugiej strony do Norwegii przybywają ludzie nieproduktywni. Porównajcie sobie zarobki i podatki w Szwajcarii do norweskich.
1
Odpowiedz
Joegfr
04/01 13:47
Byłem tam i wyjechałem bo śmierdziało kupą
0
Odpowiedz
Anonimowy
07/01 15:53
To zmiań robotę,albo kraj jak tak ci źle.
0
Odpowiedz
Anonimowy
17/01 15:32
Regularne narzekania cebulaczków pod każdym artykułem o ekonomii, której cebulak nie rozumiał i nie rozumie. Jeśli ktoś przyjechał dekadę temu, zarabiał 25K i ciągle zarabia te 25-30K, to nic dziwnego, że jedyne co ma w głowie to narzekania. Ale jeśli ktoś w ciągu tych 10 lat nauczył się języka, zrobił studia albo zdobył jakiś dobry zawód lub założył firmę i co miesiąc ma na rękę 50K lub więcej, to można spokojnie żyć i nie brać do głowy biadolenia o kursie korony. No ale cóż, polski kierowca albo sprzątaczka zakłada, że będzie średnia krajowa w portfelu. Dlaczego tak zakłada, nikt nie wie. :) Prosta sprawa, nie podoba się, to do Polski, tym zostającym w Norwegii będzie lepiej. Im mniej taniej siły roboczej tu na miejscu, tym stawki będą łatwiejsze do negocjowania nawet dla plebsu.
0
Odpowiedz
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok