Największa w Europie farma wiatrowa może powstać w Hordaland. Mieszkańcy protestują Biznes i gospodarka
Natalia Szitenhelm 23 marca 2019
08:00

Największa w Europie farma wiatrowa może powstać w Hordaland. Mieszkańcy protestują

Skomentuj
Elektrownie wiatrowe to istotna gałąź norweskiej gospodarki. / Zdjęcie ilustracyjne fotolia.pl/royalty free
Firma Norsk Vind Hordaland SA w 2023 roku planuje rozpocząć budowę największej w Europie lądowej elektrowni wiatrowej – Hordavind, poinformowała w połowie marca agencja NTB. Na powierzchni 65 km kwadratowych ma powstać 235 turbin, o wysokości nawet do 250 m każda. Śmiałe plany mogą jednak zatrzymać okoliczni mieszkańcy.
Reklama
Farma wiatrowa o mocy 1500 MW ma powstać na obszarze gmin Modalen, Masfjorden i Lindås (Hordaland). Według planów Norsk Vind Hordaland SA ma produkować rocznie 5 TWh, co odpowiada zapotrzebowaniom około 300 tys. gospodarstw domowych na energię elektryczną.
Elektrownia ma powstać na obszarze trzech gmin.
Elektrownia ma powstać na obszarze trzech gmin. screenshot google maps

Projekt na wielką skalę

Elektrownia wiatrowa ma zajmować obszar odpowiadający wielkością gminie Finnøy (Rogaland). To projekt na wielką skalę – każda z 235 turbin wiatrowych ma mierzyć od 200 do nawet 250 metrów. Dla porównania najwyższy budynek w Polsce, Pałac Kultury i Nauki, mierzy „tylko” 237 metrów. Dziennikarze portalu nettavisen.no wskazują też, że dzisiejsze komercyjne turbiny wiatrowe mierzą od 150-220 metrów, a te o wysokości do 250 m byłyby widoczne z odległości około 40-50 km. W raporcie dotyczącym projektu stwierdzono, że tak wysokie turbiny musiałaby zostać odpowiednio oznaczone świetlnie – za pomocą synchronicznie migających świateł ostrzegawczych. I tu rodzi się problem.

Mieszkańcy na „nie”, burmistrz na „tak”

Ostre, migające światła stanowią spory problem, bo – według raportu cytowanego przez nettavisen.no – „mogą być postrzegane w krajobrazie jako elementy przeszkadzające”, zwłaszcza że farma wiatrowa ma częściowo powstać na obszarze graniczącym z rezerwatem przyrody Otterstadstølen. W związku z tym okoliczni mieszkańcy sprzeciwiają się planom budowy. Ich zdaniem Hordavind będzie mieć bardzo negatywny wpływ na dziką przyrodę i krajobraz. Zorganizowali nawet marsz przeciwko inwestycji.  

Innego zdania jest burmistrz gminy Modalen, Tom Kristian Thorsen, który uważa plany budowy Hordavind za „ekscytujące”. Zgadza się z tym, że projekt odbije się na środowisku naturalnym, jednak sądzi, że trzeba wypracować kompromis i zwrócić uwagę na zalety farmy wiatrowej.

Norwegia stawia na energię odnawialną

Elektrownie wodne i wiatrowe to w Norwegii główne źródło pozyskiwania energii odnawialnej. Jednak, według danych z 2016, farmy wiatrowe nadal stanowią zaledwie 1,7 proc. całościowego norweskiego zapotrzebowania energetycznego.

W 2017 otwarto największy w Norwegii park wiatrowy, z którego korzysta jednak tylko i wyłącznie Google. Pięćdziesiąt wiatraków znajdujących się na terenie parku może wyprodukować 550 GWh prądu, który wystarczyłby na zasilenie 27,5 tys. domków jednorodzinnych.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas