Projekt rządowego wsparcia przedstawił 16 września minister przemysłu Jan Christian Vestre. Jego założenia wyjaśnił w piątek rano premier Jonas Gahr Støre. – Ściśle współpracowaliśmy ze środowiskiem biznesowym, by uzyskać dokładne informacje na temat potrzeb. [...] Program aranżujemy tak, by zużywać mniej energii. To zielony i odpowiedzialny system – stwierdził szef rządu w rozmowie z NRK.
Dokładne założenia programu wsparcia wyjawił o 10:00 Jan Christian Vestre:
- Firmy, które przeznaczają co najmniej 3 proc. zysków na opłaty energetyczne mogą ubiegać się o dotacje. Pokryją one 25 proc. kosztów energii elektrycznej powy,żej 70 øre w październiku i listopadzie.
- Firmy, które podejmą działania na rzecz zwiększenie efektywności energetycznej, będą mogły liczyć na dopłaty pokrywające 45 proc. kosztów energii elektrycznej powyżej 70 øre w październiku i listopadzie. Rządowy dodatek pokryje do 50 proc. wartości inwestycji.
- Rząd zapewni firmom borykającym się z brakiem płynności finansowej gwarancje kredytowe sięgające 90 proc. niezbędnych do pożyczenia środków. Program zostanie uruchomiony w listopadzie i potrwa do wiosny 2023 roku.
Na zdjęciu: Minister przemysłu Jan Christian Vestre.Fot. materiały prasowe Ministerstwa Przemysłu
Rząd stawia warunki
Poza wsparciem finansowym rząd zapowiedział także wprowadzenie ulg podatkowych i obniżki opłat, które umożliwią negocjowanie lepszych stawek umów zawierających stałą cenę za kilowatogodzinę. Jan Christian Vestre zwrócił także uwagę, że państwowe wsparcie zakłada również działanie ze strony przedsiębiorstw. – Gdy stajemy w obronie świata biznesu, oczekujemy, że firmy się dostosują. Warunkiem otrzymania choćby jednej korony dotacji jest konieczność monitorowania przez przedsiębiorstwa zużycia energii elektrycznej. Będą mogły dzięki temu oszczędzać, a nawet produkować prąd [w przypadku inwestycji w energię odnawialną - red.]. To dobre dla rentowności firm i całego społeczeństwa w czasie, gdy brakuje prądu – zaznaczył minister.
Rząd oczekuje, że z programu wsparcia skorzysta około 20 tys. norweskich firm. Środki mają pomóc przetrwać okres oczekiwania na nowe, atrakcyjne umowy gwarantujące zużycie prądu za stałą cenę. – Dotacje zabezpieczą miejsca pracy i lokalne środowiska biznesowe – podsumowują rządzący.
Komunikat Ministerstwa Przemysłu