Biznes i gospodarka

Kryzysowy rok się skończył, kryzys nie. Przed Norwegią wiele wyzwań w 2021

Natalia Szitenhelm

04 stycznia 2021 10:46

Udostępnij
na Facebooku

Przed Norwegią wiele wyzwań, by postawić gospodarkę na nogi. stock.adobe.com/standardowa/Feydzhet Shabanov

Rok 2020 stanowił cezurę dla norweskiej gospodarki i rynku pracy. Lockdown i zamrożenie wielu branż wprowadzone przez władze na przełomie marca i kwietnia 2020 poskutkowały kryzysem, jakiego Norwegia nie doświadczyła od wielu lat. I choć krytyczny rok dobiegł końca, a sytuacja gospodarcza ulega poprawie, kryzys pozostanie w kraju fiordów na dłużej, ocenia Norweska Konfederacja Przedsiębiorców.
Reklama
Norweska Konfederacja Przedsiębiorców (NHO) w grudniu, na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród swoich członków, przygotowała ostatni w 2020 roku raport dotyczący kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa. NHO w przygotowanym podsumowaniu wysnuwa dwa wnioski - gospodarka ma się już lepiej niż w szczytowym momencie kryzysu na przełomie marca i kwietnia, jednak kryzys nie ustąpi wraz z końcem 2020.

To był ciężki rok

NHO przyznaje, że Norwegii na szczęście daleko do sytuacji z przełomu marca i kwietnia, gdy wskaźnik bezrobocia był rekordowo wysoki, jednak w wielu branżach sytuacja nadal nie jest różowa.  

- Rok 2020 był wymagającym rokiem dla wszystkich, nie tylko dla firm. A kryzys się nie skończył. Powtarzaliśmy to już wiele razy - skomentował szef NHO, Ole Erik Almlid cytowany w komunikacie prasowym. Almlid nie owija w bawełnę. - Ogólnie rzecz biorąc jest trochę lepiej, ale jeśli chodzi o branże najbardziej dotknięte kryzysem - turystykę, usługi, transport - od sierpnia sprawy mają się źle. Odsetek firm odnotowujących straty stale rośnie od tego czasu - dodaje gorzko.

Co 5 firmie grozi bankructwo

Konfederacja informuje, że w tym roku ilość upadłości przedsiębiorstw, biorąc pod uwagę sytuację na rynku, jest stosunkowo niewielka. Firmy udało się utrzymać m.in. dzięki rządowym pakietom pomocowym. Fala bankructw nadejdzie dopiero w 2021, prognozuje NHO. Co piąta firma uważa bowiem ryzyko upadłości za całkiem realne. - Sytuacja jest bardzo poważna. W Norwegii najwięcej jest małych i średnich firm, które są bardzo ważnymi twórcami wielu miejsc pracy - wyjaśnia Almlid. Według NHO wielu pracodawców będzie borykać się z brakiem popytu na usługi oferowane przez ich firmy.

Już teraz dane NHO pokazują, że druga połowa roku charakteryzuje się spadkiem obrotów i zmniejszonym zainteresowaniem na usługi. Wpłynęły na to przede wszystkim lockdown, a także restrykcyjne środki kontroli zakażeń.

Poniżej: odsetek firm zrzeszonych w NHO, które zgłosiły zmniejszone obroty w ciągu ostatnich czterech tygodni w porównaniu z 2019.

screenshot nho

1 na 6 firm zrzeszonych w NHO zgłasza, że ​​ma problemy z płynnością finansową.

W kontekście problemów wielu firm szef NHO wspomniał też o pomocy państwa. Almlid uważa, że system odszkodowań musi funkcjonować tak długo, jak długo środki kontroli zakażeń uniemożliwiają, czy też ograniczają prowadzenie działalności gospodarczej. Schemat wypłaty rekompensat powinien zostać także zmieniony, by zwiększać aktywność danej firmy na rynku.

Wielu chce mieć ten okropny rok za sobą. (...) Ale obawiam się, że kryzys będziemy odczuwać przez większą część przyszłego roku.~Ole Erik Almlid

Wyzwania na 2021

NHO jako najważniejsze wyzwania dla stymulowania norweskiej gospodarki wymienia tworzenie nowych i utrzymanie już istniejących miejsc pracy. - Rynek pracy długo będzie dochodził do siebie - mówi Almlid. Szef Konfederacji uważa, że jedną z kwestii, którą władze będą musiały w tym temacie rozważyć, będzie np. wydłużenie latem okresu przebywania na permitteringu. - Myśl o tworzeniu miejsc pracy musi determinować działania polityczne. W ten sposób budujemy kraj (...) - podsumowuje.  

Zadanie będzie trudne, bowiem zgodnie z danymi NHO z połowy grudnia co szósta firma z powodu pandemii koronawirusa planuje w przyszłości odsyłać pracowników na permittering. Mimo że krytyczna sytuacja na rynku pracy minęła, Konfederacja uważa, że poziom bezrobocia będzie wyższy niż przed pandemią przynajmniej przez następne dwa-trzy lata. 

Poniżej: wykres przedstawia prognozowany przez NHO wzrost norweskiego PKB. Część oznaczona jasnoniebieskimi kropkami przedstawia prognozy sprzed wybuchu pandemii.

screenshot nho

Dwa miesiące po zamrożeniu gospodarki Ministerstwo Finansów przyznało, że Norwegię dotknął najpoważniejszy kryzys od czasów drugiej wojny światowej. W kraju fiordów odnotowano najwyższą stopę bezrobocia od 75 lat, a rząd musiał zrewidować budżet, by przede wszystkim dostarczać finansowe pakiety pomocowe do sektorów i branż, które najbardziej odczuły pierwszy lockdown.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram