Korona w 2018 przysparzała zmartwień. Koniec roku na granicy kryzysu Biznes i gospodarka
Maja Zych 01 stycznia 2019
08:00

Korona w 2018 przysparzała zmartwień. Koniec roku na granicy kryzysu

2
Skomentuj
Kurs korony w 2018 roku nie należał do najkorzystniejszych dla Polaków wyjeżdżających zarobkowo do Norwegii. flickr.com / Norges Bank / CC BY-ND 2.0
Kurs korony norweskiej w 2018 roku dał powody do niepokoju Polakom pracującym nad fiordami, oddalając się od pamiętnego „0,5”. Wahająca się cena ropy oraz zawirowania na rynkach światowych sprawiły, że korona przez większość czasu nie należała do najsilniejszych. Czas więc na podsumowanie – jak przez ostatnie dwanaście miesięcy norweska waluta radziła sobie na rynku? Co prognozują eksperci w 2019?
Końcówka roku zmartwiła specjalistów finansowych – spadający od października kurs względem euro był w połowie grudnia jednym z najsłabszych od czasu kryzysu gospodarczego w 2008 roku, wynosząc 9,94 NOK. Finansiści z amerykańskiego banku inwestycyjnego Morgan Stanley przewidują jednak, że mamy tu do czynienia z podobną sytuacją jak rok wcześniej – po fatalnym końcu roku powinno więc przyjść umocnienie korony.

Dla norweskiej waluty koniec 2017 nie należał do najlepszych i wywołał duże obawy wśród Polaków pracujących nad fiordami. Kurs na poziomie około 0,43 PLN, na który w listopadzie 2017 roku wiele osób patrzyło z niepokojem, szybko jednak umocnił się w styczniu 2018. Dopiero na początku lutego po raz kolejny pojawiły się powody do obaw – spadek na amerykańskiej giełdzie oraz rynkach azjatyckich sprawił, że kurs korony spadł na łeb na szyje, osiągając zaledwie 0,4290 PLN.
Reklama

„Będzie lepiej”

Po lutowym spadku korona stopniowo umacniała się, do czasu niespodziewanego załamania rynku 28 marca – wówczas jej wartość spadła nawet o 0,6 proc. względem dolara i euro. Eksperci finansowi byli jednak dobrej myśli, spodziewając się, że następne miesiące przyniosą znaczny wzrost kursów. Przewidywania sprawdziły się z początkiem lata, kiedy korona zanotowała najlepsze wyniki w skali całego roku.

Lato najbardziej optymistyczne

W czerwcu rynek pozytywnie zareagował na rewelacje Norges Banku, który zapowiedział możliwość podniesienia stóp procentowych już po wakacjach. Dla korony norweskiej informacje te spowodowały nie tylko umocnienie względem euro, ale także polskiego złotego. Rekordowo wysoki kurs osiągnięty został 3 lipca, kiedy wyniósł 0,4637 PLN, zbliżając się najbliżej od ośmiu miesięcy do pamiętnego „0,5”. Druga połowa lata okazała się dla korony jednak mniej łaskawa – ku zdziwieniu ekspertów ciężko było dopatrzeć się reakcji na poprawiającą się sytuację na rynku naftowym. Z końcem sierpnia waluta notowała średni kurs 0,44 PLN.

W połowie września sytuację norweskiej gospodarki zmieniła informacja Norges Banku o podniesieniu stopy procentowej do 0,75 proc., co było pierwszą taką decyzją od ponad 7 lat. Reakcja waluty nie była jednak zgodna z przewidywaniami – długo wyczekiwane silne umocnienie się korony nie nastąpiło.

Zawirowania na rynku paliwowym

Już od października można było zaobserwować jednak wyraźne zmiany na rynku walutowym spowodowane zawirowaniami w branży naftowej. Najważniejszy norweski surowiec osiągnął rekordowy pułap 86 dolarów za baryłkę 3 października, co było najlepszym wynikiem od 2014 roku. Przez krótki czas miało to także odzwierciedlenie w kursie korony, który zaczął powoli reagować na ceny na rynku paliwowym i wynosił średnio 0,4529 PLN. Była to dobra wiadomość dla Polaków mieszkających w Norwegii, dla których oznaczało to m.in. więcej gotówki po przewalutowaniu na polski złoty.

Wzrost cen ropy został jednak zahamowany przez niepewną sytuację międzynarodową oraz sankcje nałożone przez rząd Stanów Zjednoczonych względem Iranu z powodu działalności atomowej. Mimo początkowych przewidywań ekspertów, którzy zapowiadali, że do końca roku cena ropy Brent może osiągnąć nawet 100 dolarów, w ciągu sześciu tygodni jej wartość spadła o niemal 20 dolarów. Swoje konsekwencje miało to także dla norweskiej waluty, która także zaczęła tracić na wartości. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia Narodowy Bank Polski podawał średni kurs 0,4336 PLN.
Tak zmieniał się kurs korony norweskiej od lipca do listopada 2018 roku.
Tak zmieniał się kurs korony norweskiej od lipca do listopada 2018 roku. MN

Niepewny 2019 rok

Końcówka 2018 roku nie przyniosła dobrych wiadomości na rynku walutowym. Mimo że Norges Bank sygnalizował, że w przyszłych latach nastąpi dalsze podniesienie stóp procentowych, korona norweska wbrew oczekiwaniom nie umacniała się. Niektórzy norwescy finansiści sądzą nawet, że w pierwszych miesiącach 2019 roku może zostać osiągnięty pułap, kiedy 1 EUR warte będzie 10 NOK – ostatni raz taki wynik miał miejsce po kryzysie gospodarczym w 2008 roku.

– Korona jest najsłabsza od roku. To nie do końca przypadek, że minął dokładnie rok, ponieważ nie ma wątpliwości, że jest to element sezonowego modelu – powiedział Bjørn Roger Wilhelmsen, główny ekonomista firmy zarządzającej inwestycjami Nordkinn Asset Management.

Jeśli faktycznie mówimy tu o sezonowych wahaniach na rynku walutowym, istnieje duża nadzieja, że – tak jak to miało miejsce w 2018 roku – początek 2019 przyniesie koronie norweskiej umocnienie. Taką wersję potwierdzają też m.in. amerykańscy eksperci z banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Przewidują bowiem, że cena ropy może ponownie zacząć iść do góry, co bezpośrednio wpłynie też na norweską walutę.
Średni kurs korony norweskiej na przestrzeni 2018 roku.
Średni kurs korony norweskiej na przestrzeni 2018 roku. screenshot: internetowykantor.pl
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Malaguti B
Malaguti B 01-01-2019 16:07

Norweski rząd sprzedaje olej i gaz w $ wiec niski kurs nok sie im oplaca. Tak samo jest z zainwestowanymi wczesniej pieniedzmi za granica!

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
J M
J M 01-01-2019 09:49

Korona liznie 0.39 wzgledem PLN dopiero wtedy zakonczy wieloletni trend oslabiania sie obstawiam okolice kwiecien maj

10
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas