Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|
10 października 2025 11:33
Inflacja w Norwegii przyspiesza. Wszystko przez drożejącą żywność i prąd
Inflacja w Norwegii po raz kolejny wzrosła. We wrześniu wskaźnik CPI odnotował wzrost o 3,6 proc. rok do roku, co stanowi wzrost o 0,1 proc. w stosunku do sierpnia. Średnia inflacja napędzana była przede wszystkim przez drożejące żywność i energię.
Ceny żywności w Norwegii nadal podbijają wskaźnik inflacji.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
We wrześniu ceny żywności wykazały typowy sezonowy spadek – w porównaniu z sierpniem spadły o 1,2 proc. Wobec tego, że w analogicznym okresie rok wcześniej spadki były silniejsze, roczna dynamika cen żywności osiągnęła 5,8 proc.
To właśnie wzrost cen artykułów spożywczych przyczynił się do podbicia ogólnego wskaźnika inflacji względem sierpnia. Wśród żywności, która najbardziej podrożałs w ciągu roku, znalazły się m.in. czekolada, mięso i warzywa.
Cena prądu w Norwegii podbija inflację
Koszty energii były kolejnym czynnikiem podnoszącym inflację. Ceny prądu z opłatami wzrosły we wrześniu o 3,3 proc. względem sierpnia, a w porównaniu rok do roku były wyższe o 27,0 proc.
Paliwa również stały się droższe – ich ceny wzrosły o 0,9 proc. w okresie sierpień–wrzesień, co również wspierało wzrost ogólnego indeksu cen.
Zmiana wskaźnika inflacji w cyklu 12-miesięcznym.Il. SSB
Tak wzrosły ceny towarów z importu
Rozbieżność ujawniła się między wzrostem cen krajowych towarów i usług a importowanych. Ceny towarów krajowych (bez energii) wzrosły rok do roku o 5,3 proc., podczas gdy ceny importowanych towarów wzrosły tylko o 1,1 proc. W grupie dóbr importowanych czynnikiem hamującym inflację była głównie grupa odzieży, obuwia oraz mebli, które w ostatnim miesiącu odnotowały spadki cen lub wzrosły jednie umiarkowanie.
Z kolei opłaty za mieszkanie wzrosły w cyklu miesięcznym o 0,2 proc. Ich wzrost rok do roku utrzymywał się na poziomie 3,4 proc., co działało w kierunku umiarkowania inflacyjnego tempa.
Jak oceniasz ten artykuł?
Niby seniorzy to dorośli myślący ludzie ale jak oni dają sobie wcisnąć taki bełkot i dają się kupować własnymi pieniędzmi z podatków.
Rząd nie ma swoich pieniędzy zabiera je w podatkach.
Zabiera ci 1000zł część przepada w machinie urzędniczej na obsługę przez urzędnika który przekłada papierki z kupki na kupkę i do ciebie jak na kolanach napiszesz wniosek o zasiłek dotacje wsparcie jak zwał tak zwał wraca 800zł. Jak mówił Lepper . Nie muszą nam nic dawać mu sobie sami zapracujemy tylko ich wreszcie przestaną nas okradać
Czy przypadkiem te 10 koron nie jest równowartością 3,6% inflacji?