Biznes i gospodarka

Benzyna jeszcze nigdy nie była tak droga. Minister finansów: to nie zależy od państwa

Maja Zych

29 kwietnia 2019 11:55

Udostępnij
na Facebooku
8

W ciągu ostatniego weekendu cena benzyny wzrosła o 10 øre. Xnatedawgx [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

Już pod koniec ubiegłego tygodnia na stacjach benzynowych w całej Norwegii ceny paliwa wprawiły kierowców w osłupienie – litr benzyny w sieci Circle K osiągnął bowiem historycznie wysoki pułap 17,23 koron za litr. To jednak nie koniec drastycznego wzrostu – w poniedziałek 29 kwietnia zanotowano podwyżkę o kolejne 10 øre.
Rekordowo wysokie ceny niepokoją nie tylko norweskich kierowców, ale też część polityków. Głównym zwolennikiem obniżenia podatków jest przedstawiciel parlamentarny Partii Centrum (Sp) Geir Pollestad, który apeluje do minister finansów Siv Jensen o reakcję.
Reklama

Jest najdrożej w historii

W ostatnim czasie kierowców na stacjach benzynowych czekają wyłącznie złe wieści. Koszt paliwa z dnia na dzień jest coraz wyższy, co znacznie obciąża domowe budżety niezadowolonych Norwegów – przy cenie za litr benzyny wynoszącym 17,34 koron za pełen bak zapłacić można nawet 1000 koron. Wysokie ceny paliwa przekładają się też na wyższe koszty działalności wielu firm, w tym transportowych, co na dłuższą metę wiązać się będzie z podwyżką cen usług i towarów w większości branż.

Czas obniżyć podatki?

Jako rozwiązanie trudnej sytuacji na norweskim gruncie podaje się obniżenie – a nawet całkowite zlikwidowanie – obowiązujących obecnie podatków i opłat paliwowych. W tym celu lider komitetu ds. przemysłu w Stortingu Geir Pollestad apeluje do minister finansów Siv Jensen o interwencję podczas majowych obrad na temat rewizji budżetu państwa – sama minister nie podziela jednak zdania Partii Centrum i podkreśla, że wysoka cena ropy wynika z czynników niezależnych od państwa.

– Widzimy, że ceny na dystrybutorach zmieniają się dość mocno z tygodnia na tydzień i z dnia na dzień. To, że ceny są teraz wysokie, spowodowane jest przede wszystkim wysoką ceną ropy i innymi warunkami, nad którymi nie mamy kontroli. Podatki od benzyny praktycznie nie zmieniły się od 2002 roku – tłumaczyła Siv Jensen.

Cena ropy idzie w górę

Jednym z kluczowych czynników wpływających na sytuację na stacjach benzynowych jest rosnąca cena ropy naftowej – jeszcze w czwartek 25 kwietnia za baryłkę trzeba było zapłacić 75 dolarów, co jest najwyższą kwotą od października ubiegłego roku. W ciągu weekendu notowania zaliczyły jednak spadek, sięgając w poniedziałek nieco ponad 71 dolarów.

W parze z wysoką ceną idzie zwiększone zapotrzebowanie na ropę w Nigerii i USA oraz redukcja produkcji w Europie. W efekcie do państw europejskich trafia jedynie ograniczona ilość surowca, co wpływa na wzrost cen paliwa.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
boj fra oszlo

05-05-2019 16:48

Asikhb napisał:
bojfraoszlo napisał:

...Polacy lubia byc dymani

I przede wszystkim dymają innych..Jakaś obsesja o byciu dymanym wszędzie i przez wszystkich. Potem myślą że jak oni mnie to ja ich i tak się koło zamyka. Smutne.


...,,we wojsku,, się tego nauczyli

Joanna Kuchnicka

05-05-2019 16:07

bojfraoszlo napisał:

...Polacy lubia byc dymani


I przede wszystkim dymają innych..Jakaś obsesja o byciu dymanym wszędzie i przez wszystkich. Potem myślą że jak oni mnie to ja ich i tak się koło zamyka. Smutne.

boj fra oszlo

04-05-2019 14:02

Asikhb napisał:
PolAker napisał:
Ulubiony temat Polaków jest źle będzie gorzej
I o dymaniu na lewo i prawo...


...Polacy lubia byc dymani
...u siebie sa dymani i tu jest nie lepiej....zawsze tak bylo i bedzie...puste glowy rozumuja 01nkowo
...a moze juz czas przestac dymac ten balon?

Joanna Kuchnicka

04-05-2019 12:11

PolAker napisał:
Ulubiony temat Polaków jest źle będzie gorzej

I o dymaniu na lewo i prawo...

baster pl

30-04-2019 12:08

Dymaja ludzi na lewo i prawo i do tego nalezy sie przyzwyczaic, bo lepiej juz nie bedzie. Skoro drozeje waha to wszystko pojdzie w gore, a zaden pracowca nie da podwyzki aby zrekompensowac taki stan rzeczy.

Janek1972

30-04-2019 09:59

W latach 2011-2014 cena ropy wielokrotnie dochodziła do 120 dolarów. Wówczas korona również miała swój okres prosperity (0,56zł). Minister próbuje jedynie łagodzić frustrację niezadowolonych kierowców.

Janek1972

30-04-2019 09:50

To nie paliwo jest drogie tylko realna wartość korony tak niska + usmańska wojna z Rosją o rynki zbytu (skutek straszenia "brudną" ropą).

Paweł Z.

30-04-2019 09:38

10 lat temu baryłka ropy kosztowała 150 zielonych. Tłumaczenie dla naiwniaków.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram