[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Jak dowiedzieli się dziennikarze NRK, są to pierwsze przypadki mutacji południowoafrykańskiej w Vestlandet, których nie można powiązać z zakażeniem za granicą. Ostatni raz tego typu odmianę zdiagnozowano na początku stycznia. – Nie wiemy, w jaki sposób dostała się do Norwegii i czy zarażone osoby są w jakiś sposób ze sobą powiązane – komentuje dla NRK Elling Ulvestad, kierownik oddziału mikrobiologii w Szpitalu Uniwersyteckim Haukeland. Jedna z zainfekowanych osób mieszka na stałe w Bergen i w ostatnim czasie nie podróżowała. Służby sanitarne pracują obecnie nad tym, by wszystkie bliskie osoby zakażonego trafiły na kwarantannę.
Do czwartego lutego zdiagnozowano w Norwegii 63 839 przypadki koronawirusa. Udowodniono, że 231 z nich dotyczy zmutowanych odmian SARS-COV-2.
07-02-2021 15:59
1
0
Zgłoś
04-02-2021 20:56
0
-1
Zgłoś
04-02-2021 19:31
0
-8
Zgłoś
04-02-2021 16:44
13
0
Zgłoś
04-02-2021 13:26
0
-1
Zgłoś