Aktualności

Zamach terrorystyczny w Norwegii wciąż możliwy. Służby Bezpieczeństwa zaktualizowały poziom zagrożenia

Maja Zych

10 stycznia 2020 08:00

Udostępnij
na Facebooku
1

Zagrożenie ze strony prawicowych ekstremistów stało się większe niż ze strony wyznawców radykalnego islamu. Adobe Stock / licencja standardowa / vchalup

Najnowsza ocena zagrożenia terrorystycznego, jakiej w połowie grudnia dokonały norweskie Służby Bezpieczeństwa (PST), wykazała, że atak na terenie Norwegii wciąż jest „możliwy”. Specjaliści w swoim raporcie podkreślili jednak, że w ciągu ostatniego roku negatywnie rozwinęło się zagrożenie ze strony prawicowych ekstremistów, którzy cieszą się wśród Norwegów rosnącym poparciem.
Do najbardziej prawdopodobnych form możliwego terroru należą przede wszystkim ataki z użyciem broni palnej, środków wybuchowych czy pojazdów.
Reklama

Niepokojące tendencje

Na ocenę norweskich Służb Bezpieczeństwa wpływa nie tylko sytuacja w Norwegii, ale też na świecie. W PST zauważono, że w ciągu ostatniego roku liczba ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez prawicowych ekstremistów na Zachodzie wyniosła 16, podczas gdy jeszcze rok wcześniej doszło do 7 takich przypadków. Ataki były skierowane przeciwko muzułmanom, imigrantom pochodzącym spoza zachodu Europy, politykom oraz żydom.

– Widzimy więcej ataków terrorystycznych, rosnący stopień radykalizacji do prawicowego ekstremizmu i coraz częściej widzimy Norwegów sympatyzujących i wspierających ataki na Zachodzie – mówi Arne Christian Haugstøyl, kierownik sekcji PST. 

Takie obserwacje wpłynęły na utrzymanie dotychczasowego poziomu zagrożenia, który dalej oceniany jest jako „możliwy”.

Przypadki także w Norwegii

Jako przełomowy moment dla rosnącego prawicowego ekstremizmu PST wymienia atak na nowozelandzki meczet w mieście Christchurch, do którego doszło w połowie marca ubiegłego roku – cały atak, w którym zginęło 51 osób, był transmitowany na żywo w internecie.Najprawdopodobniej na fali zamachu w Nowej Zelandii do ataku terrorystycznego w 2019 roku doszło również w Norwegii. 10 sierpnia zaledwie 21-letni Norweg, Philip Manshaus, wtargnął do meczetu al-Noor na przedmieściach Bærum, gdzie oddał strzały w kierunku przebywających tam muzułmanów. Ponadto jeszcze tego samego dnia w jednym z okolicznych domów policjanci znaleźli ciało młodej kobiety. Wkrótce okazało się, że należy do zamordowanej 17-letniej przyrodniej siostry Manshausa.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Vhipir

10-01-2020 09:58

A czemu się dziwią? Lewicowi fanatycy tolerancji naściągali książąt orientu, włażą im w dupy bez mydła, żeby im wszystko zapewnić, a normalnie pracujący człowiek musi się narobić. Powinni wprowadzić surowsze przepisy, że jeśli zdolny do pracy pasożytuje, to wilczy bilet i niech się z wielbłądami bawi u siebie.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram