Aktualności

Wyrok w sprawie zabójstwa Polaka w Kristiansand. Szwed skazany na 13 lat więzienia

Maja Zych

30 października 2017 11:55

Udostępnij
na Facebooku

Zabójstwo miało miejsce w 2016 roku w centrum Kristiansand. Siri Johannessen [CC BY-SA 3.0 no (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/no/deed.en)], via Wikimedia Commons

30 października zapadł wyrok w sprawie Szweda oskarżonego o zabójstwo Polaka w Kristiansand w październiku ubiegłego roku. Sąd Apelacyjny w Agder skazał go na 13 lat więzienia za spowodowanie obrażeń ciała ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna twierdził, że dźgnął Polaka nożem przez przypadek, kiedy kroił chleb.
W trakcie zabójstwa mężczyzna był pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Dodatkowo posiadał już wcześniejsze wyroki w Szwecji, w tym jeden za pchnięcie nożem swojego brata.

Sędzia nie miał wątpliwości

Sąd apelacyjny nie miał wątpliwości o winie mężczyzny. Oprócz 13 lat więzienia musi on zapłacić bliskim ofiary 200 tysięcy koron odszkodowania. 43-letni zamordowany Polak był partnerem matki skazanego Szweda. Zabójstwo miało miejsce 13 października 2016 roku w mieszkaniu przy ulicy Kongens gate w centrum Kristiansand. Ofiara została dźgnięta nożem w klatkę piersiową i zmarła w wyniku zadanych ran krótko po zdarzeniu. Motyw Szweda jest wciąż niejasny, jednak sędzia przypuszcza, że w dniu zabójstwa mogło dojść między mężczyznami do kłótni.

Wypadek podczas krojenia chleba?

30-letni skazany twierdził w zeszłym roku, że całe zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem, który miał miejsce podczas krojenia chleba.

– Wziąłem nóż, którym miałem pokroić chleb. Poszedłem, żeby wyjąć deskę do krojenia z szuflady, odwróciłem się z nożem i wtedy nóż wbił się [w ofiarę – przyp. red.]. Wpadłem w panikę, wyjąłem go i wrzuciłem do zlewu – tłumaczył podczas pierwszej rozprawy. W trakcie sprawy apelacyjnej twierdził jednak, że nie pamięta przebiegu wydarzeń z tego wieczora.
Ten moduł wyświetla się tylko na wersji dla telefonów
Reklama

Miał 2,5 promila

W trakcie zabójstwa mężczyzna był nietrzeźwy. Badania krwi wykazały, że miał 1,7 promila, a dodatkowo był pod wpływem leku psychotropowego Klonazepan. Łączne środki te mogły powodować odurzenie odpowiadające 2,5 promila.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego odurzenie było przypuszczalnie decydującym czynnikiem dla dalszego przebiegu wydarzeń.~Wyrok Sądu Apelacyjnego

Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram