Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Tromsø chce podnieść podatek paliwowy. To sposób na łatanie dziur budżetowych Aktualności
Maja Zych 29 listopada 2019
12:25

Tromsø chce podnieść podatek paliwowy. To sposób na łatanie dziur budżetowych

2
Skomentuj
W ostatnich dniach cena benzyny na niektórych stacjach sięgnęła aż 17,71 koron za litr. pixabay.com / arembowski / Pixabay License
We wtorek 26 listopada politycy z Tromsø przegłosowali propozycję dwukrotnego podniesienia wysokości lokalnego podatku paliwowego (drivstoffavgift) – oznacza to, że jeśli na takie rozwiązanie zgodę wyrazi Storting, kierowcy z północy kraju już od przyszłych wakacji do ceny paliwa będą musieli doliczyć aż 212 øre. Taka podwyżka ma być sposobem na łatanie dziur budżetowych i sfinansowanie zaplanowanych inwestycji w rejonie – głównym celem ma być przede wszystkim zabezpieczenie dróg dojazdowych do szkół.
Wyższy podatek budzi jednak niepokój kierowców – przy dzisiejszych cenach na stacjach benzynowych podwyżka będzie oznaczała, że za litr benzyny trzeba będzie zapłacić nawet ponad 20 koron.
Reklama

Większe obciążenie dla kierowców

Do ceny paliwa w Tromsø już od 1990 roku doliczany jest podatek, którego wysokość wynosi obecnie 106 øre za litr – dodatkowe zyski, które gmina czerpie z tego tytułu, przeznaczane są przede wszystkim na inwestycje drogowe. Teraz większość lokalnych polityków opowiedziała się za tym, aby kwotę podatku podnieść dwukrotnie – oznaczałoby to, że kierowcy do ceny paliwa musieliby doliczyć dodatkowe 212 øre. Przeciwni takiemu rozwiązaniu są jedynie przedstawiciele Frp (Partii Postępu), którzy uważają, że obciążenia nakładane na kierowców są już wystarczające.

– Uważamy, że jest to niewłaściwe. Presja ciążąca na kierowcach stała się zbyt duża. Ma zostać wprowadzony podatek od opon z kolcami (piggdekkavgift), rozmawia się o bompenger, a podatek od paliwa ma zostać podwojony. Na to Frp nie może się zgodzić – mówi Bjørn Gunnar Jørgensen z Partii Postępu.

Kontrowersyjna propozycja

Pomysł nie przypadł też do gustu wielu kierowcom z Tromsø, którzy obawiają się cen paliwa po wzroście podatku –  podwyżka oznaczałaby bowiem, że za litr benzyny trzeba będzie zapłacić nawet ponad 20 koron. Część osób jest też zdania, że podniesienie drivstoffavgift może się okazać strzałem w kolano –  część mieszkańców deklaruje, że przy tak wysokich cenach zacznie tankować poza granicami gminy.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
high octane
high octane 29-11-2019 20:28

Dom wariatow. Nie ma dochodow z przemyslu, to trzeba sie opodatkowac na wzajem.

-3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas