[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Prezes Rady Ministrów zaznaczyła potrzebę wprowadzenia regulacji w przemówieniu z siódmego marca. Ani Erna Solberg, ani minister zdrowia Bent Høie nie zdradzili szczegółów planowanych restrykcji. Jak przyznają rządzący, nowe środki wciąż są dopracowywane. – Wszyscy jesteśmy zmęczeni pandemią, restrykcjami i powtarzaniem, że „musimy jeszcze trochę wytrzymać”. Ale naprawdę musimy, ponieważ wzrost zakażeń znowu się nasila. Mutacja brytyjska koronawirusa wkrótce zacznie dominować. Dlatego nie skończyliśmy jeszcze z rygorystycznymi środkami – powiedziała Erna Solberg. Premier przyznała, że rząd podejmuje decyzje w oparciu o wiedzę, którą nabył w przeciągu ostatnich miesięcy. Dodała też, że rozumie różną sytuację epidemiczną każdej z norweskich gmin.
Nadzieja na majową liberalizację obostrzeń
Erna Solberg powtórzyła słowa ministra zdrowia Benta Høie, który przyznał, że obecne restrykcje pozwolą zliberalizować regulacje w maju. – Wkrótce powrócimy do normalnego życia. [...] Nadchodzące dni będą bardzo ważne. Na szali stoi majowe otwarcie kraju. Musimy odpowiedzialnie zachowywać się w okresie wielkanocnym. Postępujmy mądrze i spędźmy ten czas w kraju – podsumowała Erna Solberg. Rządzący powtarzają, że stosowanie się do obowiązujących restrykcji i rozszerzanie programu szczepień pozwoli zliberalizować restrykcje już w maju.
Do ósmego marca norweskie służby poinformowały o 74 942 wykrytych zakażeniach koronawirusem. Od drugiej połowy lutego w Norwegii wzrasta wskaźnik zakażeń. Ma to związek m.in. z zaleceniami testowania jak największej grupy mieszkańców kraju fiordów. Tego typu działania mają zapobiec dalszej transmisji koronawirusa.
08-03-2021 19:12
5
0
Zgłoś