Firma Vard ma swoją główną siedzibę w Ålesund i jest jednym z największych na świecie koncernów zajmujących się budową statków. Ich najnowszy projekt realizowany jest na zlecenie francuskiego przewoźnika Ponant.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Najdroższy i najbardziej ekologiczny
Budowa tego długiego na 150 m i szerokiego na 28 m statku kosztować będzie około 2,7 miliarda koron. W przeliczeniu na metr kwadratowy będzie to najdroższy cywilny statek na świecie. Na pokładzie zmieści się 270 pasażerów oraz 180 przedstawicieli załogi. Statek będzie się również wyróżniać w kwestii ekologii i zostanie zbudowany zgodnie z najsurowszymi wymaganiami środowiskowymi. Ponadto znajdą się tam specjalne kabiny przeznaczone do badań obszarów polarnych.
Znak wzmocnień lodowych, zwany potocznie klasą lodową, jest oznaczeniem, które mówi o przystosowaniu statku do żeglugi w miejscach o określonym stopniu pokrycia lodem.
Lód mu nie straszny
Statek będzie wyposażony w sprzęt, który umożliwi mu wypłynięcie w rejony, w których tafla wody pokryta jest lodem o grubości do 2,5 metra. Magne Håberg, dyrektor ds. sprzedaży i rynku w Vard, twierdzi, że dzięki temu w praktyce będzie on mógł dopłynąć w jakiekolwiek miejsce.
– To szalenie ekscytujący kontrakt. Statek ma innowacyjny projekt, dużą wydajność i jest to pierwszy komercyjny statek z tak wysoką klasą lodową – zapewnia Håberg.