Linia lotnicza poinformowała, że nadal będzie wykonywać połączenia z Norwegii do północnych Włoch, tyle że zmniejszy się liczba lotów na tej trasie. Przedstawiciele SAS twierdzą, że w związku z wybuchem we Włoszech epidemii koronawirusa znacznie zmalało zainteresowanie pasażerów podróżami w tym kierunku.
Od 5 marca SAS zawiesza też loty do Hong Kongu.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:4:"loty";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Cięcia kosztów
W komunikacie linia informuje, że – w związku z ograniczeniem wielu lotów – wdraża działania, które mają zredukować koszty. SAS informuje, że spore cięcia mogą zostać wprowadzone na trasach europejskich, jak i w samej Skandynawii, by zmniejszyć koszty: paliwa, opłat lotniskowych i pozostałych wydatków. Linia musi też obniżyć koszty administracji, marketingu i promocji, a nawet wynagrodzenia personelu. Na razie nieznane są konkretne działania, jednak już teraz SAS zapowiada, że nie jest lekko – w grę wchodzą nawet zwolnienia pracowników. Firma również wycofała się ze swojej prognozy zysków na 2019/2020, które opublikowała w grudniu ubiegłego roku. Koronawirus z pewnością wpłynie na sytuację finansową SAS, jednak obecnie jest zbyt wcześnie, by dokonać szczegółowej oceny, czytamy w komunikacie.
COVID-19 w Norwegii
Instytut Zdrowia Publicznego poinformował, że w kraju fiordów wykryto 33 przypadki koronawirusa (najnowsze oficjalne dane FHI z 3 marca).