Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Przesadził z bagażem, mieli wypadek po alkoholu: w weekend Polacy dali się we znaki funkcjonariuszom Aktualności
Monika Pianowska 15 kwietnia 2019
11:20

Przesadził z bagażem, mieli wypadek po alkoholu: w weekend Polacy dali się we znaki funkcjonariuszom

16
Skomentuj
Z kraju fiordów można wywieźć maksymalnie 10 kilogramów ryb i produktów rybnych na własny użytek. wikimedia.org/ fot. Štolfa/ CC BY 3.0
Polacy uwielbiają wędkować w norweskich wodach, o czym w miniony weekend przekonali się celnicy z Karigasniemi przy granicy z Finlandią. W jednym z zatrzymanych do kontroli aut odkryli bowiem imponujący bagaż – 100 kilogramów ryb. Wędkarski łup należał do 64-letniego kierowcy polskiego pochodzenia.
Problem w tym, że z kraju fiordów można wywieźć maksymalnie 10 kilogramów ryb i produktów rybnych na własny użytek, bez względu na to, czy jest się obcokrajowcem, czy Norwegiem. Wyjątek stanowią ryby zakupione w autoryzowanych punktach, zatwierdzonych przez ministerstwo rybołówstwa, a także gatunki słodkowodne oraz łosoś, pstrąg i golec. Mężczyzna podejrzany o przemyt otrzymał karę finansową, a towar został skonfiskowany.
Reklama

„Nieważna narodowość, tylko fakt, że byli pijani”

Z kolei 14 kwietnia policja z Fredrikstad otrzymała zgłoszenie o wypadku, do którego doszło przy Dikeveien (Rolvsøy). Jak okazało się na miejscu, samochód osobowy staranował stację do ładowania aut elektrycznych. Zarówno kierowcy, jak i pasażerowi w wyniku kolizji nic się nie stało, jednak według relacji funkcjonariuszy obydwaj byli pijani. Mężczyznom – dwóm Polakom –  wykonano niezbędne testy.

Pod postem na stronie lokalnej gazety, która opisała zdarzenie, pojawiło się sporo komentarzy. Podczas gdy jedni zastanawiali się, jakie znaczenie ma podawanie narodowości w podobnych artykułach informacyjnych, inni uznawali, że prawdziwym newsem byłby raczej „trzeźwy Polak”.
W miniony weekend policjanci mieli szczęście do Dikeveien. Przy tej samej ulicy w nocy z piątku na sobotę ich uwagę przykuł niestabilnie poruszający się pojazd. Podejrzewając, że kierowca wsiadł za kółko po alkoholu, zatrzymali go. Jak się jednak okazało, 30-latek nie był pijany, a… w trakcie kolacji. Jechał zygzakiem, bo jadł kebaba.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
zaskar bygg
zaskar bygg 17-04-2019 14:54

szkoda ze nie napisaliscie o tym przestepcy co w busie mial ponad 250 kg ziemniakow z pola wlasnej matki pychota
ale to nie legalne jest bo sie z tego bimber robi to jest kpina

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Roman Miska
Roman Miska 17-04-2019 10:39

Hahaha “łup należał” co to ma być? Naprawde piszecie tutaj takim samym językiem ja te zakłamane norweskie gazety. To jest dziennikarstwo? Tylko w otumanionej norwegi takie newsy robia wrażenie na czytelnikach. Kogo obchodzi jakaś ryba, żenada... Zniżanie się do Ich poziomu świadczy tylko i wyłacznie o braku waszej Inteligencji albo głupocie. Ps. Usuwanie lików pod przy moich kometarzach to potwierdza. Wesołego jaka oby z właściwego koszyczka...

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
mart enty
mart enty 16-04-2019 21:40
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
Paweł Z.
Paweł Z. 16-04-2019 11:44

Ten portal to ściek, a tylko to możemy czytać w ojczystej mowie o Norwegii.

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Joanna Kuchnicka
Joanna Kuchnicka 16-04-2019 02:09
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
mart enty
mart enty 16-04-2019 00:49
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
Joanna Kuchnicka
Joanna Kuchnicka 16-04-2019 00:41

napisał:
No i tak sie stanie. Pochodze po drammenskich krzakach, rybki polowie, grzybki pozbieram, boroweczki wlasnymi zebami prosto z krzaka bede... a nie, zeby z przodu mam kompletne, wiec bezposrednio boroweczek zberac sie nie da... A na razie zajob. Swiatek, piatek, czy niedziela. Wiec z rozrywek ppzostalo grane co czwartek. Szukamy wokalistki. Masz ochote?
Nie mam ochoty, ani talentu do śpiewu. Uważaj z tym \"zajobem\" to niebezpieczne. W krzakach lepiej też uważać...

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
mart enty
mart enty 16-04-2019 00:14

No i tak sie stanie. Pochodze po drammenskich krzakach, rybki polowie, grzybki pozbieram, boroweczki wlasnymi zebami prosto z krzaka bede... a nie, zeby z przodu mam kompletne, wiec bezposrednio boroweczek zberac sie nie da... A na razie zajob. Swiatek, piatek, czy niedziela. Wiec z rozrywek ppzostalo grane co czwartek. Szukamy wokalistki. Masz ochote?

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Joanna Kuchnicka
Joanna Kuchnicka 15-04-2019 23:52

napisał:
A ilez tych pytan bylo zadawane juz DOCELOWO? I Jedyna odpowiedzia byla wklejka tego samego tekstu od ZRODLA. Wiec to czysta retoryka. Gadanie w swiat, nie oczekujac echa nawet. A to dziwne. W tych norweskich pagorkach jakies echo powinno byc... Ale mnie wkurza przy kazdym poscie przechodzenie przez captche. Jakby to mialoby byc zabezpieczenie przed botami.
Echa lepiej szukać w norweskich lasach poza forum

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
mart enty
mart enty 15-04-2019 23:42

A ilez tych pytan bylo zadawane juz DOCELOWO? I Jedyna odpowiedzia byla wklejka tego samego tekstu od ZRODLA. Wiec to czysta retoryka. Gadanie w swiat, nie oczekujac echa nawet. A to dziwne. W tych norweskich pagorkach jakies echo powinno byc... Ale mnie wkurza przy kazdym poscie przechodzenie przez captche. Jakby to mialoby byc zabezpieczenie przed botami.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas