Aktualności
Polska straci tysiące obywateli, Norwegia – wręcz przeciwnie. Koniec z „wyludnioną” Północą
13

Wśród najpopularniejszych destynacji wciąż królować będzie kraj fiordów. MN
W ciągu najbliższych 30 lat Europę czekają ogromne zmiany demograficzne związane z przyrostem naturalnym i migracją ludności. Według raportu ONZ, do 2050 r. migracja będzie na tyle duża, by położyć kres obrazom wyludnionej, osamotnionej Północy – w samej Norwegii przybędzie ponad 28 proc. ludności. Wśród krajów najbardziej zagrożonych wyludnieniem znajdzie się jednak Polska.
Majowy raport ONZ nie pozostawia złudzeń: niski przyrost naturalny i migracja ludności odciśnie ogromne piętno na sytuacji ekonomiczno-gospodarczej, zwłaszcza w krajach Europy Wschodniej – bo to właśnie stąd pochodzić będzie najwięcej emigrujących. Do 2050 roku zmienią się nie tylko dane demograficzne państw Europy, lecz także destynacje emigrantów. Wiele wskazuje jednak na to, że wśród najbardziej popularnych krajów wyjazdu królować będzie – niezmiennie – Norwegia.
Trudny czas dla Europy Wschodniej
Mimo że ogólna liczba ludności na świecie wzrośnie o blisko 30 proc., silny wzrost będzie dotyczył głównie krajów afrykańskich i azjatyckich. Sytuacja będzie wyglądać zupełnie inaczej w Europie Wschodniej i Środkowej – zwłaszcza w Bułgarii, gdzie liczba ludności spadnie o blisko 24 proc. czy Chorwacji, gdzie obywateli ubędzie o 17,4 proc. Znaczny spadek odnotuje się także w dwóch krajach Europy Północnej – na Łotwie i w Estonii. Na spadek wpłynie nie tylko niski przyrost naturalny, lecz także ogromna liczba wyjeżdżających z kraju ojczystego w poszukiwaniu lepszego życia za granicą.
Polska w czołówce zagrożonych
Eksperci podkreślają, że zmiany migracyjne w znacznym stopniu dotkną także Polskę. Według ekspertów, w 2050 roku liczba obywateli spadnie tu o 15,1 proc. To duża zmiana – jeszcze w 2017 r. liczba mieszkańców naszego kraju wynosiła ponad 38 mln, a za 33 lata ma to być niewiele ponad 32 mln osób.
Dziennikarze ekonomiczni zapewniają jednak, że spadek w liczbie obywateli „załatają” imigranci z innych krajów wschodnich. Będą to m.in. przyjezdni z Ukrainy, która także odnotuje spore straty w liczbie mieszkańców – do 2050 r. ma stamtąd wyjechać około 7,8 miliona osób.
Dziennikarze ekonomiczni zapewniają jednak, że spadek w liczbie obywateli „załatają” imigranci z innych krajów wschodnich. Będą to m.in. przyjezdni z Ukrainy, która także odnotuje spore straty w liczbie mieszkańców – do 2050 r. ma stamtąd wyjechać około 7,8 miliona osób.

Zmiany w liczbie ludności (podanej w tysiącach) na podst. danych z 2017 r. i prognozowanej sytuacji na rok 2050.
Raport ONZ
Północ wcale nie pustoszeje
Raport ONZ pokazuje, że sytuacja demograficzna Estonii i Łotwy różni się od sytuacji w pozostałych krajach Europy Północnej. Zarówno Szwecja, Dania, jak i Finlandia odnotują spory wzrost w liczbie ludności – m.in. dzięki przyjeżdżającym tu tłumnie imigrantom.
W czołówce najpopularniejszych destynacji znajduje się jednak – niezmiennie od kilku lat – kraj fiordów. Do 2050 r. liczba ludności Norwegii ma wzrosnąć aż o 28, 2 proc. Eksperci zauważają, że zwiększająca się liczba imigrantów i przyrost naturalny, który – wbrew utartemu przekonaniu o niskim przyroście naturalnym w Skandynawii – wciąż wzrasta, z pewnością przysłużą się gospodarce, pozwalając jednocześnie na zerwanie z mitem zimnej, nieprzyjaznej i wyludnionej Północy.
W czołówce najpopularniejszych destynacji znajduje się jednak – niezmiennie od kilku lat – kraj fiordów. Do 2050 r. liczba ludności Norwegii ma wzrosnąć aż o 28, 2 proc. Eksperci zauważają, że zwiększająca się liczba imigrantów i przyrost naturalny, który – wbrew utartemu przekonaniu o niskim przyroście naturalnym w Skandynawii – wciąż wzrasta, z pewnością przysłużą się gospodarce, pozwalając jednocześnie na zerwanie z mitem zimnej, nieprzyjaznej i wyludnionej Północy.
Dokąd oprócz Norwegii?
Emigranci z Polski wciąż będą wybierać się do krajów, które obecnie postrzegane są w Polsce jako bogate i zapewniające wysoki komfort życia. Do najpopularniejszych – oprócz Norwegii – należeć będzie Irlandia, która odnotuje ponad dwudziestoprocentowy wzrost w liczbie ludności oraz Wielka Brytania – tu liczba ludności wzrośnie o prawie 14 proc. Około 9 proc. ludności przybędzie także we Francji.
Niespodzianką będą jednak Niemcy: wygląda na to, że przyrost naturalny i preferencje imigrantów zadziałają na niekorzyść demografii tego kraju – do 2050 r. odnotuje się tu spadek o 3,5 proc.
Niespodzianką będą jednak Niemcy: wygląda na to, że przyrost naturalny i preferencje imigrantów zadziałają na niekorzyść demografii tego kraju – do 2050 r. odnotuje się tu spadek o 3,5 proc.
Reklama
To może Cię zainteresować
3
21-05-2018 19:52
21-05-2018 17:20
32
0
Zgłoś
21-05-2018 17:20
21-05-2018 11:58