Jeśli dostawa nie dotrze do norweskich browarów do końca tego weekendu, braki piwa będzie można w najbliższym czasie odczuć w sklepach i restauracjach.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Browary w potrzebie
Dwutlenek węgla jest niezbędny w produkcji wielu napojów gazowanych – w tym piwa, które w okresie wakacyjnym bije rekordy popularności. Z powodu braku dostaw związku chemicznego zaczęło brakować w norweskich browarach, co doprowadziło do całkowitego wstrzymania produkcji w browarze Aass oraz ograniczenia pracy w wielu innych firmach. Jeśli zapasy CO2 nie zostaną uzupełnione, niedobór złotego trunku może dać się odczuć mieszkańcom Norwegii.
Stały problem
Firma Praxair Norge zapowiedziała, że postara się dostarczyć CO2 do końca tygodnia, co ma pozwolić uniknąć długotrwałych przerw produkcyjnych. Szef firmy ma nadzieje, że dzięki temu mieszkańcy Norwegii nie odczują braków na sklepowych półkach, czy podczas wyjść do restauracji lub pubów. Nie wiadomo jeszcze, do których browarów związek chemiczny trafi w pierwszej kolejności – wiadomo jedynie, że pierwszeństwo będą miały instytucje, które zajmują się ochroną zdrowia ludzi i zwierząt, a także zapewnieniem bezpieczeństwa.
Dyrektor browaru Aass zapewnia jednak, że dostawa nie oznacza końca kryzysu – braki ciekłego dwutlenku węgla, którego nie produkuje się nad fiordami, to długotrwały problem, z którym zmagać muszą się na co dzień.
01-07-2018 10:58
2
0
Zgłoś
29-06-2018 09:39
0
-4
Zgłoś
29-06-2018 08:01
5
0
Zgłoś