Aktualności

Norwegia wciąż się zastanawia, kogo będzie wpuszczać. W sierpniu nowe postanowienia

Monika Pianowska

31 lipca 2020 13:02

Udostępnij
na Facebooku
4

– Wstyd to najlepszy przyjaciel koronawirusa – powiedział minister zdrowia i zachęcał do wykonywania testów. https://www.flickr.com/photos/statsministerenskontor/https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

31 lipca odbyła się konferencja prasowa z udziałem reprezentantów norweskich władz, podczas której do informacji publicznej przekazano najnowsze postanowienia w związku z koronawirusem w kraju fiordów.
Minister zdrowia Bent Høie oraz szefostwo Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego, Bjørn Guldvog i Line Vold, zapewnili, że w sierpniu Norwegia oceni poziom zagrożenia infekcją i ogłosi listę państw spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Unii Europejskiej, z których będzie można swobodnie dostać się na teren kraju fiordów. Władze zastanowią się także nad otwarciem granic dla kolejnych regionów Szwecji.
Jednocześnie podtrzymano postanowienie, że od 1 sieprnia przyjezdni z Belgii będą musieli poddać się 10-dniowej kwarantannie. Przedstawiciele rządu uczulają, że sytuacja w Europie i statystyki dotyczące liczby zachorowań na covid-19 są na tyle zmienne, że wkrótce do Belgii mogą dołączyć kolejne państwa. Wiadomo, że Polska wciąż ma zielone światło, jeśli chodzi o podróże do Norwegii.

Być może wrócą maseczki

Norweskie władze pracują także nad ułatwieniem wymiany załóg pokładowych w branży morskiej, aby coraz więcej jej gałęzi mogło sprawnie funkcjonować. Podobnie restrykcje przez wizytą w Norwegii mają zostać złagodzone w przypadku naukowców z zagranicy.
Uczestnicy konferencji podkreślili, że pojawienie się nowych ognisk zachorowań w norweskich gminach, takich jak Moss, Trondheim i Sveio nie stanowi zaskoczenia. Proszą jednak mieszkańców kraju fiordów, aby nie bagatelizowali wciąż obowiązujących restrykcji i poddawali się testom na koronawirusa, nawet gdy zauważą u siebie minimalne symptomy covid-19. – Rozumiem strach przed infekcją, jednak wstyd i poczucie winy nie pomagają w walce z epidemią – powiedział minister zdrowia Bent Høie.
Szefowie FHI wyrazili natomiast obawy w stosunku do zachowania młodych ludzi, którzy najmniej chętnie stosują środki ostrożności, by się nie zarazić. Ponieważ coraz więcej osób musi dojeżdżać do miejsca pracy publicznymi środkami lokomocji oraz wkrótce w Norwegii rozpocznie się rok szkolny, możliwe, w połowie sierpnia trzeba będzie nosić maseczki w autobusach czy tramwajach.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Piotr De

3 dni temu

Już teraz w autobusach czy T-banie jest full ludzi.
Co jak co ale chociaż te maseczki powinny być obowiązkowe

Yutupe

4 dni temu

O prace tez moze byc problem

Sławek S.

5 dni temu

Z takimi rekordami jakie notuje dzisiaj Polska na następnej konferencji zakażą wjazdu do Norwegii i będzie po temacie.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram