Aktualności
|
Redakcja
|
29 grudnia 2025 18:01
Nietrafione prezenty w Norwegii. Internet zasypuje fala ofert
Trzech na dziesięciu mieszkańców Norwegii sprzedało lub oddało dalej prezenty świąteczne, które sami otrzymali. Wynika to z badania przeprowadzonego przez Opinion na zlecenie FINN Torget. Dane pokazują wyraźne różnice między płciami, grupami wiekowymi i sytuacją życiową respondentów.
Różnice widać według płci, wieku i sytuacji rodzinnej.
Fot. FINN torget
Wyniki badania wskazują, że częściej na sprzedaż lub przekazanie prezentów decydują się kobiety. 34 proc. kobiet zadeklarowało, że sprzedało lub oddało otrzymany prezent. Wśród mężczyzn taki krok podjęło 23 proc. respondentów.
Różnice widoczne są również w zależności od wieku. W grupie osób powyżej 60. roku życia aż 78 proc. odpowiedziało, że nigdy nie sprzedało ani nie oddało prezentu, który otrzymało.
Rodziny z dziećmi najbardziej aktywne
Badanie pokazuje silne zróżnicowanie związane z sytuacją rodzinną. Niemal połowa rodzin z dziećmi zadeklarowała, że sprzedała lub oddała dalej prezent świąteczny.
Według danych FINN Torget to właśnie rodziny z dziećmi są najbardziej aktywne na rynku wtórnym po świętach. Związane jest to ze zmieniającymi się potrzebami dzieci. Dotyczy to przede wszystkim ubrań, zabawek i sprzętu używanego przez najmłodszych.
Sprzedaż prezentów nie jest zjawiskiem marginalnym.Fot. piqsels.com / CC0 offentlig domene
Styczeń czasem zwiększonej sprzedaży
FINN Torget zwraca uwagę na sezonowy wzrost liczby ofert po Bożym Narodzeniu. Po świętach na platformie pojawia się więcej ubrań, zabawek, sprzętu sportowego oraz elektroniki. Styczeń to okres intensywnej aktywności sprzedających i kupujących.
Zjawisko sprzedaży i przekazywania prezentów po świętach obejmuje znaczną część społeczeństwa. Dane wskazują, że nie dotyczy ono wyłącznie pojedynczych grup. Rynek wtórny po okresie bożonarodzeniowym staje się istotnym elementem obiegu towarów.
Jak oceniasz ten artykuł?
To fragment artykułu z portalu tysol.
Norwegia zaostrza przepisy. Wyjazd na święta może skończyć się utratą ochrony
Władze Norwegii przed Bożym Narodzeniem zaostrzyły przepisy azylowe. Od czwartku wyjazd z tego kraju, by w okresie świątecznym odwiedzić rodzinę, może skończyć się dla uchodźców utratą statusu czy cofnięciem zezwolenia na pobyt.
To oznacza że Ukraińcy jadący na święta na Ukrainę tracą prawo do pobytu i zasiłku skoro jest tam na tyle bezpieczecznie że mogą sobie pozwolić na wycieczki to nie trzeba zapewniać im bezpieczeństwa na nasz koszt.
Nawet niemieckie media pokazały kolejki na granicy ukraińskich samochodów przed świętami.
Dlaczego Polska nie wprowadzi takich przepisów. Wyjeżdżasz tracisz status azylanta kropka.