Sprawa wstrząsnęła Norwegią ze względu na młody wiek Sunnivy, która zaginęła podczas powrotu do domu od koleżanki.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Uzyskali przyznanie się do winy
Po wielu dniach przesłuchań norweska policja uzyskała w końcu przyznanie się do winy od 17-latka podejrzanego w sprawie. W wieczór zabójstwa brał on udział we włamaniu do przedszkola Trekløveren, jednak od początku zapewniał, że nie ma nic wspólnego z morderstwem. Podczas ostatniego z przesłuchań policji udało się jednak zdobyć potwierdzenie swoich podejrzeń – chłopak wyznał, że Sunniva była jego przypadkową ofiarą.
Według informacji funkcjonariuszy dziewczyna zginęła od uderzenia tępym narzędziem, które najprawdopodobniej jest w posiadaniu policji. Do aktów przemocy miało dojść w dwóch miejscach, a ciało zostało przeniesione w miejsce znalezienia już po jej śmierci.
Policja pracuje obecnie nad wyjaśnieniem motywu zabójstwa oraz nad potwierdzeniem wersji 17-letniego chłopaka.
Zginęła w drodze do domu
W noc zabójstwa Sunniva Ødegård wracała do domu od koleżanki, rozmawiając przez telefon ze swoim chłopakiem – kiedy była już blisko domu, połączenie się urwało i ślad po dziewczynie zaginął. Policja znalazła jej zwłoki parę godzin później przy ulicy Åvegen w Varhaug.
Dziś o godzinie 11:30 w kościele w Varhaug odbył się pogrzeb 13-latki.