[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
W czwartek, piątego sierpnia, w Norwegii odnotowano 478 nowych przypadków koronawirusa. Dzień wcześniej było ich 475. To liczby o ponad 120 większe od statystyk z ostatniego tygodnia lipca. Z powodu niepewnej sytuacji epidemicznej, rządzący postanowili odroczyć ewentualne wprowadzenie czwartego kroku otwarcia kraju do połowy sierpnia.
Obecny rozwój pandemii skomentował minister zdrowia Bent Høie. Zauważył, że rządzący mogą obecnie analizować więcej danych niż jedynie liczba zakażeń. – Ważne, ile osób chronionych jest przez szczepionki. Zwracamy też uwagę na obciążenie służby zdrowia, czyli konieczność hospitalizacji zakażonych. Dochodzi do tego praca gmin, którą muszą włożyć w zapewnienie wysokiego poziomu wykrywalności ognisk infekcji – przyznał w rozmowie z dziennikarzami NRK. Dodał również, że norweska Rada Ministrów korzysta z doświadczeń innych państw, które radzą sobie z potencjalną falą pandemii bez inwazyjnych środków.
Zgodnie ze słowami ministra zdrowia, Norwegii nie grozi obecnie wprowadzenie dodatkowych obostrzeń. Czwartego sierpni hospitalizowano w kraju 25 osób z COVID-19. 3 617 686 osób przyjęło pierwszą dawkę szczepionki. 1 840 868 mieszkańców kraju fiordów uznaje się za w pełni zaszczepionych. Wśród tej grupy, 259 osób musiało zmagać się z zakażeniem, pomimo przyjęcia preparatu.
07-08-2021 21:47
0
-7
Zgłoś
05-08-2021 22:43
5
0
Zgłoś
05-08-2021 16:35
9
0
Zgłoś
05-08-2021 13:53
0
0
Zgłoś