Aktualności
|
Redakcja
|
26 października 2025 11:46
Do Norwegii i Polski nadciąga potężny atak zimy? Prognoza pogody zaskakuje
Najnowsze dane meteorologiczne wskazują, że zjawisko znane jako „nagłe ogrzanie stratosfery” może przynieść wyjątkowo mroźną zimę w północnej Europie. W wyniku zmiany warunków w stratosferze możliwe jest zaburzenie normalnego przepływu powietrza i pojawienie się silnych fal zimna. Eksperci przypominają, że choć na pierwszy rzut oka zjawisko wygląda na „ciepłe”, skutki są zazwyczaj zupełnie odwrotne. W Polsce i krajach skandynawskich mogą wystąpić długotrwałe okresy z niskimi temperaturami.
Prognozy wskazują, że zima może być "ostrzejsza" niż zwykle.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Zjawisko polega na tym, że w krótkim czasie w stratosferze nad obszarem polarnym dochodzi do znacznego wzrostu temperatury. W normalnych warunkach powietrze w stratosferze nad regionami polarnymi zimą jest wyjątkowo zimne, ponieważ dociera tam niewiele promieniowania słonecznego.
Gdy cieplejsze masy powietrza przesuwają się w tamten rejon, może dojść do przyspieszonego wzrostu temperatury o kilkadziesiąt stopni w ciągu kilku dni. Taka zmiana wpływa na układ wiatrów wysoko w atmosferze, co z kolei może przełożyć się na warunki pogodowe przy powierzchni.
Zima 2025/2026. Szykuj się na silne mrozy
Kiedy w stratosferze następuje „złamanie” wiru polarnego – czyli głównej struktury wiatrów wokół bieguna – dochodzi do osłabienia przepływu powietrza z zachodu na wschód i czasem zmiany kierunku wiatru. W rezultacie zamiast łagodnych i wilgotnych mas powietrza znad oceanu pojawia się zimne i suche powietrze napływające ze wschodu.
Mechanizm może doprowadzić do znacznego ochłodzenia w regionach, które zwykle są łagodniejsze zimą. Sytuacja jest znana z wcześniejszych zim, m.in. z okresu 2009–2010, kiedy to wystąpiły bardzo silne mrozy po takim zjawisku.
Zjawisko może dosięgnąć Skandynawii, jak i m.in. Polski.Fot. Pexels
Temperatura spadnie poniżej normy?
Choć nagłe ogrzanie stratosfery samo w sobie brzmi jak zapowiedź cieplejszej zimy, jego efektem może być dokładnie odwrotna sytuacja: zanim masy powietrza zaczynają przemieszczać się ku powierzchni, upływa czasem kilka tygodni. W tym czasie nad danym obszarem może utworzyć się blokujące wysokie ciśnienie — czyli długotrwały obszar „zastoju” pogodowego.
Wszystko może przyczynić się do utrzymania się bardzo zimnych warunków atmosferycznych. W skrajnych przypadkach temperatura może spaść znacznie poniżej normy.
Jak oceniasz ten artykuł?
Możliwe że w grudniu spadnie śnieg.
Toć to wynalazcy i jasnowidze.
Zwykle średnie, ewentualnie jakieś "logi" , syfologi i inne.