Sylwester na północy Europy: Norwegowie witają Nowy Rok
Norwegowie świętują nadejście Nowego Roku podobnie jak Polacy. Istnieją jednak pewne różnice, o których warto wiedzieć. Sylwester już za chwilę, dlatego czas na ciekawostki o noworocznym szaleństwie w Norwegii!
Nowy Rok w Norwegii
pexels.com - CC0 License
Nyttårsfesten, nesten aldri – prawie nigdy Silvester
Pierwszą widoczną różnicą między świętowaniem Nowego Roku w Polsce i Norwegii jest sama nazwa tego dnia. Przeciętny Norweg, w odróżnieniu do Polaka, nigdy nie użyje słowa „Sylwester”. Wynika to z tradycji religijnych, jakie dzielą te dwa kraje. W Kościele rzymskokatolickim istnieje tradycja nazywania ostatniej nocy starego roku Nocą Sylwestrową. W ten sposób oddaje się hołd św. papieżowi Sylwestrowi I, który, co ciekawe, jest patronem zwierząt domowych.
W Norwegii religią dominującą jest luteranizm (ok. 75 proc. obywateli), a tylko nieco ponad 2 proc.mieszkańców należy do kościoła katolickiego. Jest zatem możliwe, że spotkamy Norwega, który świętuje Sylvesteraften, choć jest to mało prawdopodobne.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Przemowa króla
Kolejną tradycją, która może zaskoczyć Polaków, jest przemowa norweskiego króla. Każdego roku, nieprzerwanie od 1935, o godz. 19.30 monarcha podsumowuje bieżący rok kilkunastominutowym przemówieniem – transmisję na żywo prowadzi kanał NRK 1 oraz radio na kanale NRK P2.
Charakterystyczna jest sama forma przemówienia – unika się patetycznego monologu, a sam król stara się opowiadać przyziemnie – tak, aby trafić do wszystkich słuchaczy. Od 1966 rejestruje się każdą coroczną przemowę. Każdą też można odtworzyć na
oficjalnej stronie NRK.
Tak więc 31 grudnia o godzinie 19.30 bezpośrednio z Pałacu Królewskiego głos zabierze sam Harald V.
Wino i przyjaciele
Tak, jak i w Polsce, wielu Norwegów decyduje się rozpocząć świętowanie Nowego Roku we własnych domach, w otoczeniu najbliższych przyjaciół. Każdy uczestnik noworocznej imprezy musi aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach. Dlatego, gdy dostaniemy zaproszenie na Sylwestra w Norwegii, wypada przygotować jakieś danie, by nie pojawić się z pustymi rękoma. Alkohol również jest mile widziany. Tradycja nakazuje także wypicie lampki (lub butelki, jak kto woli) szampana tuż po wybiciu północy. Wcześniej, w oczekiwaniu na ostateczne odliczanie, popija się zwykle czerwone wino.
To, co może się wydać Polakom nieco dziwne, to popularność potrawek z mięsa renifera, które pojawią się w większości norweskich domostw. Także jedzenie jagnięciny czy indyków jest dość powszechne. Z deserów popularnością cieszy się pudding ryżowy, w którym może skrywać się pojedynczy migdał. Ten, kto odnajdzie go w swoim puddingu cieszyć się będzie pomyślnością w Nowym Roku.
Tak, jak podczas ślubów, gospodarze i wszyscy chętni mają szansę wygłosić przemowę podsumowującą stary rok. Po ostatnim słowie każdy ze świętujących unosi swój kieliszek w geście toastu.
Fajerwerki po północy
Po północy Norwegowie opuszczają swoje domy, kierując się w miejsca, gdzie organizuje się pokazy fajerwerków. Oczywiście, jeżeli ktoś chce, może kupić swoje. Pierwsze minuty Nowego Roku rozjaśniają setki sztucznych ogni. Wtedy też możemy dostrzec niecodzienne zjawisko – wyjątkową wylewność młodych Norwegów. Obcy sobie ludzie przytulają się i życzą nawzajem wszystkiego najlepszego!
Jak oceniasz ten artykuł?
31-12-2016 11:50
14
0
Zgłoś