„Mój faraonie” i „Faraon w Helsinkach”, czyli norweskie „prawie-przekleństwa”
W Norwegii większość wyrazów wulgarnych ma pochodzenie religijne, dlatego, żeby ich nie wypowiadać Norwegowie stworzyli „prawie-przekleństwa”.
Komentarze (3)
Udostępnij
Kopiuj link
fotolia.com - royalty free
W niemal każdej kulturze religia, seks i wydalanie to tematy tabu, dlatego też to właśnie z nimi związane są prawie wszystkie wulgaryzmy. W Norwegii większość wyrazów wulgarnych ma pochodzenie religijne – to słowa, które odnoszą się do Boga i boskości oraz opisują Szatana i piekło.
Wulgaryzmy związane z religią nie odzwierciedlają obecnej sytuacji religijnej w kraju, ale mówią o tym, jak było w przeszłości. Swego czasu w Norwegii mocno zakorzenione było chrześcijaństwo, więc przekleństwa wiążą się właśnie z tą religią. Co ciekawe, nawiązują jednak tylko do Boga i Jezusa. W krajach bardziej ortodoksyjnych istnieje więcej wulgaryzmów opisujących Matkę Boską i świętych.
Przeklinanie ściśle związane jest z hierarchią wartości, która panowała niegdyś w społeczeństwie. Przeklinając mówimy o tym, o czym niegdyś nie można było mówić. ~językoznawca, Lars-Gunnar Andersson
Wulgaryzmy świadczą także o tym, do jakiego stopnia istotna była lub jest religia w poszczególnych krajach. W Stanach Zjednoczonych najgorszymi przekleństwami są te związane z wydalaniem i seksem (np. shit oraz fuck), a te religijne (np. Jesus Christ oraz hell) są „lżejsze”. W Norwegii sytuacja wygląda odwrotnie – to właśnie wulgaryzmy religijne są tymi najmocniejszymi: fæn i helvete, czyli diabeł w piekle oraz fy fæn, czyli mój Szatanie przyrównać można do polskiego kurwa.
„Prawie-wulgaryzmy”
Aby złagodzić wulgaryzm, ale mimo to go wypowiedzieć, istnieje w norweskim zjawisko, które nazywa się nestenbanning, czyli „prawie-przeklinanie”. „Prawie-wulgaryzmy” to słowa, które przypominają prawdziwe wulgaryzmy – brzmią podobnie, zaczynają się na tę samą literę lub sylabę, ale znaczą zupełnie co innego.
Klasyczne przykłady to fy farao, czyli mój faraonie, które przypomina fy fæn oraz helgoland, które brzmi podobnie jak helvete. „Prawie-wulgaryzmów” istnieje w Norwegii jednak bardzo dużo, a ich listę znaleźć można w książce Fy Farao! wydanej w 2005 roku w Haugesund. Wiele z tych słów jest wręcz absurdalnych, na przykład Helsinki zamiast helvete. Niegdyś popularnym „prawie-wulgaryzmem” było fyttikatta zamiast fy fæn. Słowo to wykorzystali bracia Ylvis do jednego ze swoich dowcipów:
I kveld med Ylvis - Fyttikatta sangen (HD)Źródło: undefined
toms14 napisał: Oni w ogole maja wiele rzeczy prawie..prawie trenuja sporty,prawie umieja pracowac i sa prawie otwarci na swiat buhahahah pedaly jechali sie przez 500 lat w dupala jeden drugiego a teraz swiruja normalny narod.
A ty jestes prawie...kulturalny,inteligentny,tolerancyjny PETIT POLOGNE DE MERDE
Oni w ogole maja wiele rzeczy prawie..prawie trenuja sporty,prawie umieja pracowac i sa prawie otwarci na swiat buhahahah pedaly jechali sie przez 500 lat w dupala jeden drugiego a teraz swiruja normalny narod.
Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Niezbędne
Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.
Analityczne
Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.
Marketingowe
Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.
27-12-2015 13:43
4
0
Zgłoś
27-12-2015 03:25
0
0
Zgłoś