Kilkadziesiąt starych aut ze Stanów Zjednoczonych można było obejrzeć na placu przy dworcu kolejowym w Drammen. Zlot zorganizowano w ramach akcji AMCAR Cruise Night. Motto organizatorów zlotu brzmiało: ,,Podróżowanie jest proste. Weź swój samochód, weź znajomych i baw się''. Na spotkanie przyjechali posiadacze amerykańskich samochodów z Drammen i okolic. Mieszkańcy miasta mogli podziwiać wypolerowane i lśniące Fordy, Chevrolety, Oldsmobile, Lincolny i inne amerykańskie marki aut.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Pasja od dziecka
– Przyjechałem do Drammen z Sande – mówi Torbjern Langsrud, murarz prowadzący własną firmę budowlaną w Sande. – Mojego Forda F-100 wyprodukowanego w 1955 roku sprowadziłem ze Stanów Zjednoczonych w 2009 roku. Ponad rok zajęło mi wyremontowanie pojazdu. Wymieniłem silnik, skrzynie biegów i wiele innych części. Sprowadziłem też z Ameryki ozdobne lusterka i rozmaite dodatki, które dodają uroku samochodowi. Prezentuję mojego Forda na wystawach i zlotach m.in. w Drammen, Asker, Henefoss, Larviku. Zazwyczaj wzbudza on duże zainteresowanie Samochodami pasjonuje się od zawsze. Moje pierwsze auto kupiłem w wieku osiemnastu lat, był to Chevrolet model z 1936 roku.
Drogie hobby
Zabytkowe samochody to droga pasja. Zadbane egzemplarze kosztują majątek. Auta do remontu są tańsze, ale doprowadzenie ich do dawnej świetności może wyczyścić konto. Przekonał się o tym Robert z Południowej Wielkopolski, którego spotkaliśmy na zlocie w Drammen podczas oglądania amerykańskich samochodów. Robert pracuje sezonowo w Norwegii. – Podoba mi się tutaj kilka samochodów – mówi. – Jednak według mnie najpiękniejszy jest czerwony Chevrolet Impala z 1959 roku. To prawdziwe dzieło sztuki. Teraz nie produkują już takich samochodów, wszystkie są do siebie podobne. A w tym jest piękna linia, charakterystyczne ,,skrzydła'' z tyłu samochodu, tylne światła, które wyglądają jak oczy jakiegoś gada. Deska rozdzielcza wręcz powala swoim wyglądem.
Robert również interesuje się starymi samochodami. Za pieniądze zarobione w Norwegii kupił angielski samochód MGA z 1959 roku. Auto nadawało się do kapitalnego remontu. Zakup wyniósł 30 tys. złotych. Za renowację w profesjonalnym warsztacie, która polegała na rozebraniu auta na części, wyczyszczeniu, piaskowaniu i malowaniu mężczyzna zapłacił kolejne 20 tys. Rachunki za oryginalne części sięgały również blisko 20 tys. złotych. Koszty przerosły Roberta, więc zdecydował się sprzedać samochód miłośnikowi motoryzacji z Holandii.
Norwegowie, którzy pasjonują się starymi, amerykańskimi samochodami zrzeszeni są w organizacji AMCAR Norwegia. Organizacja składa się z wielu klubów, które łączą miłośników poszczególnych marek. Są to m.in. kluby: Jeep Club Norway, Chevrolet Club of Norway, Norsk Mustang Club – jeden z najliczniejszych, bo liczy 1200 członków, Cadillac Friends Norway, Pontiac Club of Norway i inne. Kluby te organizują zloty, wydają czasopisma, prowadzą doradztwo techniczne, pomagają sprowadzić części zamienne. Jedną z największych imprez organizowanych w ramach AMCAR jest zlot Lillestrem. 4 lipca tego roku blisko 3 tys. amerykańskich samochodów przyjeżdża na imprezę „Home of the Midnight Cruisers”.
13-06-2016 21:34
0
0
Zgłoś