wybory

Wybory? Jakie wybory?

Redakcja

03 sierpnia 2015 14:19

Udostępnij
na Facebooku
3


W Norwegii zbliżają się wybory lokalne, w których Polacy mają prawo głosu. Nie wiecie o czym mowa? Nie obchodzi was temat? Ten artykuł jest dla was.


Od czasu rozszerzenia Unii Europejskiej w 2004 roku liczba wschodnioeuropejskich imigrantów w kraju fiordów wzrosła 13-krotnie. Jakie to ma znaczenie, oprócz tego, że Polska wyludnia się na rzecz Norwegii? Rzućcie okiem na ten wykres:

Polacy z prawem głosu w norweskich wyborach lokalnych

Ten niebieski słupek to ponad 55 tys. nowych wyborców w 5-ciomilionowym kraju. Polacy stali się nowym atrakcyjnym elektoratem, o którego głosy warto zabiegać. Czy norweska Polonia odwdzięczy się podobnym zainteresowaniem, jakie okazują jej norwescy politycy, i 14 września walnie pójdzie do urn?

Tym pytaniem rozpoczynamy cykl artykułów, w którym będziemy was informować o tym, jak ugryźć norweskie wybory. Weźmiemy na tapetę tematy podstawowe: kto ma prawo głosu? Co proponują imigrantom główne partie? Jakie zmiany w lokalnej polityce spowoduje tak ogromny skok ilości nowoprzybyłych?

Będziemy także próbowali dowiedzieć się, czy Polacy skorzystają z prawa wyborczego. Jeśli tak, to na kogo zagłosują i które partie są im najbliższe? A jeśli nie, to dlaczego? Poza informatorem wyborcy możecie w sierpniu liczyć na porządną dawkę mocnych opinii Polaków i Norwegów: wyborców, kandydatów, a także kościoła i ekspertów - słowem tych, którzy mają w sprawie do powiedzenia. Nie będziemy uciekać od trudnych pytań i przykrych konkluzji.

Ale zacznijmy od początku, czyli od tego po co się w ogóle fatygować?

Po pierwsze dlatego, że to jedyne wybory, w których młoda (wiekiem i stażem) norweska Polonia może zagłosować - obcokrajowcy nie mają takiej możliwości w wyborach do parlamentu. To więc wyjątkowa okazja do tego, by w obcym kraju mieć aż tyle do powiedzenia - i to nie tylko we własnej sprawie.

Organy norweskiego samorządu podejmują bowiem decyzje w sprawach, które wpływają na codzienne życie wszystkich imigrantów. Czy będzie wprowadzona dodatkowa opłata za wjazd do centrum Oslo (rushtidsavgift)? Czy szkoły zatrudnią nauczycieli dwujęzycznych (tospråkliglærer)? Na ile aktywne będzie Barnevernet, niesławny wśród Polaków urząd ds. dobra dzieci? Czy zezwolenie na działalność otrzymają firmy zajmujące się transferem osób na lotniska? To tylko przykłady spraw, które w swoje ręce mogą wziąć obcokrajowcy.

Po drugie, Polacy mogą także startować jako kandydaci.

- Dotychczas żadnemu z Polaków nie udało się uzyskać mandatu samorządowego, stąd byłby do ogromny sukces - marzy się Tomaszowi Nierzwickiemu, polskiemu adwokatowi z Oslo - Z pewnością będę głosował - zapowiada - Szczególnie, że procedura jest bardzo prosta.

Jak dokładnie wygląda ta procedura dowiecie się już jutro. Przygotowaliśmy dla was wyborcze ABC imigranta w pigułce.

Les om saken på norsk: Valg? Hvilket valg?


zdjęcie: fotolia.pl - royalty free

Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Patrycjusz Nyga

04-08-2015 10:17

Dziękuję za informację. Będę śledził artykuł

Jan .

04-08-2015 01:16

Przeciez jest wyraznie w tresci artykulu napisane, ze jutro podadza duzo wiecej szczegolow. PO POLSKU napisane...

Patrycjusz Nyga

03-08-2015 22:42

Prośba o więcej o więcej szczegółów.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram