Wolni i elastyczni wybory
Redakcja 10 września 2015
14:16

Wolni i elastyczni

5
Skomentuj

Słyszeliście o Liberalistene? No to posłuchajcie, co u nich w programie, bo na 650 członków mają w szeregach aż trzech Polaków.


Jan-Øyvind Lorgen, rzecznik ds. polityki zdrowotnej i główny członek zarządu norweskich liberałów, przesłał nam poniższy list od kierownictwa partii. Tłumaczymy i zamieszczamy. Oto dekalog norweskich liberałów: 

Liberałowie opowiadają się za indywidualną wolnością. Chcą, by praca i zamieszkanie w Norwegii były najprostsze z możliwych. Liberałowie chcą obniżki podatku od wynagrodzeń i pozbycia się większości VAT-u. To sprawi, że ​​pracodawcom będzie łatwiej i taniej zatrudnić większą ilość osób.

Ponadto, chcemy gruntownej liberalizacji kodeksu pracy. Zapewni to optymalną elastyczność na rynku pracy, co sprawi, że ​​firmy norweskie będą bardziej konkurencyjne, co z kolei stworzy bezpieczne miejsca pracy.

Liberałowie widzą wartość w związkach zawodowych, jeśli chodzi o zapewnienie możliwie najlepszych warunków pracy i wynagrodzenia pracownikom. Jesteśmy zdeklarowanymi zwolennikami pełnej wolności zrzeszania się, przez co rozumiemy, że nie powinno być żadnych przeszkód na drodze do tworzenia związków zawodowych. Zgodnie z zasadą równości wobec prawa, związki zawodowe nie powinny jednak otrzymywać żadnych przywilejów od władz, a zatem powinno nastąpić całkowite oddzielenie państwa od związków. Liberałowie opowiadają się za wolnym i elastycznym ustalaniem poziomu płac, by w ten sposób zapewnić firmom stabilność i konkurencyjność - duże związki zawodowe mogą w niektórych przypadkach być tego zagrożeniem.

Związki zawodowe nie powinny mieć możliwości dyktowania warunków płacy i pracy tym, którzy zrezygnowali z członkostwa. Pracodawcy muszą mieć całkowicie wolną rękę w ustalaniu warunków płacy i pracy indywidualnie z każdym pracownikiem - także w przypadku zagranicznych pracowników, którzy są gotowi zaakceptować niższe płace.

Podoba Wam się program Liberalistene? Nie? Sprawdźcie, która norweska partia jest Wam bliższa - rozwiążcie nasz wyborczy quiz poniżej.

[AKTUALIZACJA] 12.09.2015

W związku z norweskimi wyborami samorządowymi w poniedziałek 14 września, postanowiliśmy udostępnić nasze szpalty" dla wszystkich zaangażowanych Polaków. Liberalistene dosłali nam list, więc go publikujemy. Czytajcie i decydujcie. 


"Do portalu Moja Norwegia,

w związku z komunikacją między państwa portalem a partią Liberalistene zostałem poproszony o wypowiedzenie się odnośnie tej partii. Najpierw jednak chciałbym się przedstawić.

Nazywam się Bartosz Zarosa i jestem dziewiętnastoletnim Polakiem aktualnie zamieszkującym w Trondheim, gdzie studiuję inżynierię i IT na uniwersytecie NTNU. W Norwegii przebywam od dziewięciu lat, a w partii Liberalistene jestem od jej założenia w 2014 roku. Przez pewien okres byłem członkiem Rady Głównej partii jednak z powodu natłoku obowiązków postanowiłem zrzec się stanowiska.

Przystąpiłem do Liberalistene, gdyż jest to jedyna wolnorynkowa partia w Norwegii. Jako jedyne ugrupowanie polityczne w tym kraju, uznają oni prawo człowieka do samoposiadania oraz do decydowania o swoim życiu. Ugrupowanie to postuluje obniżenie podatków oraz uproszczenie norweskiego prawa, które obecnie reguluje niezliczone dziedziny naszego codziennego życia.

Jednym z takich uproszczeń, które bezpośrednio wpłynęłoby na nas, Polaków, jest zniesienie obowiązku pozwolenia na pracę. My w Liberalistene uważamy, iż każdy człowiek powinien móc pracować, jeśli tylko chce, oraz że wymaganie pozwolenia na pracę od imigrantów przyjeżdżających do Norwegii po to, aby wzmocnić norweską gospodarkę oraz budować ten kraj, jest czymś absurdalnym. Co więcej, Liberalistene pragnie, aby każdy człowiek, który nie jest kryminalistą, mógł legalnie mieszkać oraz pracować w Norwegii.

Pragniemy również zwiększyć liczbę miejsc pracy poprzez zlikwidowanie arbeidsgiveravgift, czyli podatku nałożonego na pracodawcę za to, iż daje ludziom pracę. Poprzez zniesienie tego, jak i zmniejszenie wielu innych podatków, dużo więcej pieniędzy pozostanie w kieszeni norweskich konsumentów, którzy będą te pieniądze wydawać na zakupy - co wzmoże popyt oraz stworzy miejsca pracy. Również zmniejszenie ilości regulacji prawnych spowoduje wzrost zapotrzebowania na pewne usługi i prace.

Weźmy na przykład branżę budowlaną, objętą niezliczonymi regulacjami prawnymi dotyczącymi nie tylko tego, jak praca ma być wykonana czy też przepisów BHP, ale również tego, jak wysoko można budować, jakie wyposażenie dodatkowe musi mieć budynek oraz jakie minimalne rozmiary może mieć łazienka.

Dodatkowo, w wielu miejscach istnieją liczne regulacje odnośnie tego, gdzie można budować. Weźmy na przykład Oslo, gdzie jest nordmarkgrense, czyli linia ograniczająca możliwość rozbudowy miasta. Istnieje również coś takiego, jak zakaz budowania budynków powyżej pewnej wysokości. Gdyby te przepisy przestały obowiązywać, pewnym jest iż wzrosłaby znacząco ilość placów budowy. Co więcej, obniżyłoby to koszty kupna mieszkania, które obecnie stanowią problem dla wielu imigrantów z racji ich wysokich cen.

Pisałem już o tym, że Liberalistene są zwolennikami wolnego rynku, jednak chciałbym podkreślić, iż oznacza również ich poparcie dla wolnego handlu, czyli zniesienia barier celnych na rozmaite produkty, jak np. sery, mięso, alkohole oraz wyroby tytoniowe.

Wielu z nas pewnie pamięta historię o piekielnym Barnevernet i polskich dzieciach, również te dramatyczne z udziałem P. Rutkowskiego. Jednak nie tylko polskie dzieci padły ofiarą norweskiej organizacji. Wiele matek oraz ojców musiało stawić czoła Barnevernet i walczyć o swoje dzieci. Wśród nich także Czeszka Eva Michalakowa, której Barnevernet odebrało synów, Dawida oraz Daniela Michalaków. Liberalistene zaangażowała się we współpracę z czeskim ugrupowaniem Svobodni i pomagała obywatelce Czech oraz jej przedstawicielom, w miarę swoich możliwości. W sprawę było zaangażowanych wiele osób, w tym JE Milos Zeman, prezydent Czech, który porównał norweskie Barnevernet do niemieckiego programu Lebensborn.

Na koniec pragnąłbym dodać, iż Liberalistene utrzymuje kontakty z polskimi firmami i prowadzi z nimi liczne transakcje, których niżej podpisany był pośrednikiem.

Dla tych i wielu innych powodów Polacy powinni głosować na Liberalistene w nadchodzących wyborach.

Bartosz J. Zarosa"

zdjęcie: fotolia.pl - royalty free
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Marcino Kobinski
Marcino Kobinski 11-09-2015 15:00

Janusz Korwin Mikke od dawna o tym mowi ze wolny rynek ma byc wolny od polityki socjaldemokracji i innych darmozjadow

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
P. H.
P. H. 11-09-2015 09:50

Efekt takiej liberlanej pollityki jest tak naprdawdę tylko jeden. Ludzie żyjący z pracy zwłaszcza w sektorze prywatnym idą na dno . Tak jak to jest w POlsce. Teoria jest teorią , a praktyka praktyką.

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Brudny Harry
Brudny Harry 10-09-2015 22:51

ja jestem jednym z tych polaków i jestem z tego dumny zapraszam wszystkich, którzy cenią wolność i pragną ją z całego serca... Liberalistene to jedyne norweskie ugrupowanie polityczne, które chce zerwać kajdany socjalistycznej niewoli i dać ludziom wolność...

images70.fotosik.pl/1168/75d47d29f82e9209.jpg

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas