Polacy zniechęcili się do polityki wybory
Joanna Irzabek 20 sierpnia 2015
14:06

Polacy zniechęcili się do polityki

4
Skomentuj

We wrześniu Polacy mają okazję zagłosować i wystartować w wyborach. Nie, nie tych polskich - w norweskich. Okazuje się, że kandydatów polskiego pochodzenia jest więcej niż tylko kilku na partyjnych listach. Co myślą o zaangażowaniu Polonii w lokalne sprawy? Czy liczą, że 14 września Polonia ruszy się z domów i pójdzie zagłosować? Agnieszka Sadłowska, kandydatka z ramienia Høyre, otwiera serię przedwyborczych rozmów. Co takiego norweska prawica oferuje Polonii? 


MN: Przede wszystkim proszę powiedzieć, czemu zdecydowała się pani kandydować? Warto się angażować?


Dla osoby zainteresowanej sprawami społeczeństwa i zaangażowanej w politykę partyjną nominacja na listę wyborczą to zaszczyt i możliwość przyczynienia się do sprawy, którą uważam za ważną. Jest to też okazja do nauki i zebrania doświadczeń z różnych aspektów pracy politycznej. 


MN: A dlaczego właśnie Høyre? Co prawica oferuje imigrantom, czego nie oferują inne partie?


To, że działam w Høyre nie ma nic wspólnego z faktem, że jestem imigrantką. Chodzi o całość polityki partii, która najlepiej w norweskim krajobrazie politycznym odzwierciedla wartości, które są dla mnie ważne: różnorodność, odpowiedzialną wolność jednostki, a także wolność gospodarczą. Jednak z punktu widzenia imigranta z Unii Europejskiej ważne jest to, że Høyre to ta partia w Norwegii, która ma najbardziej pozytywny stosunek do integracji i współpracy europejskiej, a to jest przecież podstawa naszych możliwości tutaj. Dla imigranta interesujący powinien być również fakt, że Høyre jest partią, która stawia w centrum jednostkę, zamiast dzielić ludzi na grupy i wrzucać do jednego worka. 


MN: Co chce pani zmienić w norweskiej polityce lokalnej?


Sformułowanie „norweska polityka lokalna" jest właściwie mylące, bo polityka lokalna znacząco różni się w zależności od tego, w jakiej znajdujemy się gminie. Szczególnie dotyczy to Oslo, gdzie ja kandyduję, które tak naprawdę jest jedynym w Norwegii ośrodkiem o charakterze wielkomiejskim. 

Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że w Oslo po wyborach zmieni się niewiele i że pozytywny rozwój, który obecnie obserwujemy będzie kontynuowany. Oslo ma najlepsze w Norwegii szkoły, nie pobiera od mieszkańców podatku od nieruchomości, inwestuje w bezpieczeństwo i przyszłościowe planowanie przestrzenne, a także w ekologiczny transport publiczny. Startuję z ramienia opcji rządzącej i mam nadzieję, że wyborcy dadzą nam mandat do kontynuowania tej pracy przez następne cztery lata.


MN: Jak ocenia pani aktywność polityczną Polaków? Biorą udział w życiu wspólnoty? Myśli pani, że we wrześniu pójdą do urn?


Mam wrażenie, że Polacy są zniechęceni do polityki przez klimat polskiej debaty publicznej. Nie jest to dziwne, ale chciałabym, aby było inaczej, bo polityka norweska jest znacznie bardziej transparentna, debata bardziej rzeczowa, a możliwości wywierania wpływu nawet przez szeregowych działaczy dużo większe. Mam więc nadzieję, że Polacy pójdą do urn i cieszę się, że Moja Norwegia informuje o prawach wyborczych. 


MN: Na co przede wszystkim skarżą się Polacy? Ma pani pomysły na rozwiązanie ich problemów?


Z moich rozmów z wyborcami polskiego pochodzenia wynika, że największym problemem jest język. Możliwości nieodpłatnej nauki języka dla nowoprzybyłych Polaków nie ma i nie będzie, bo podstawowym warunkiem wolnego przepływu ludzi w Europie jest to, aby nowi imigranci z miejsca nie zaczęli obciążać budżetu państwa, które ich przyjmuje. Najpierw muszą nabyć prawa do świadczeń, pracując i płacąc podatki. 

Problemem w Norwegii jest natomiast to, że nawet osoba, która takie prawa już nabyła, nie ma możliwości uczęszczania na kursy językowe, jeśli utraciła pracę. Brak znajomości języka norweskiego jest największą przeszkodą w znalezieniu nowej, ale będąc na zasiłku dla bezrobotnych nie można się uczyć. Kursy językowe są definiowane jako nauka, podobnie jak studia. Istnieją wprawdzie kursy przeznaczone dla bezrobotnych Polaków, ale nauka norweskiego ogranicza się na nich do języka związanego z poszukiwaniem pracy i samodzielniej nauki w domu. Są natomiast osoby, dla których lepszym rozwiązaniem byłby kurs czysto językowy. 

W programie Høyre znalazł się punkt o umożliwieniu imigrantom z Unii Europejskiej nauki języka w ramach kursów dla bezrobotnych. To jest polityka na poziomie państwowym, na poziomie lokalnym natomiast uchwaliliśmy w Oslo Høyre dotacje dla organizacji, które prowadzą nieodpłatne kursy językowe dla bezrobotnych imigrantów z UE, którzy mają uprawnienia do świadczeń socjalnych w Norwegii.


MN: Czy zauważa pani taki paradoks: polscy imigranci nie lubią innych imigrantów?


Spotykam się niestety z wypowiedziami, które zakrawają na rasizm skierowany przeciw imigrantom spoza Europy. Często pojawiają się one w kontekście świadczeń, które otrzymują nowo przybyli imigranci z tych części świata, w przeciwieństwie do Europejczyków, którzy muszą wypracować sobie prawa do świadczeń. Warto przy tej okazji przypomnieć, że Europejczyk może kupić sobie bilet i przyjechać do Norwegii, kiedy chce. Imigrant z innej części świata musi najpierw postarać się o prawo pobytu, a możliwości uzyskania go są mocno ograniczone.


O tym, co jest powodem niezgody miedzy imigrantami zarobkowymi a innymi grupami przybyszów czytaj więcej tutaj. Jeśli chcesz zagłosować, przejrzyj nasze Wyborcze ABC i Głosowanie krok po kroku. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Wybory 2015 .

  zdjęcie: fotolia - royalty free

Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
cysiek33
cysiek33 13-09-2015 21:48

no vikingi to akurat sraly w gacie przed Polanami

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Marcino Kobinski
Marcino Kobinski 13-09-2015 21:40

MY NIE WYCIAGAMY RAK PO DARMOCHE A OD TYSIECY LAT JAK NIE VIKINGI TO NIEMCY CZY INNI RABUSIE NAS OKRADALI I NAJEZDZALI W CELU ZDOBYCIA LUPOW

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Marcino Kobinski
Marcino Kobinski 13-09-2015 21:38

PRAWDZIWY POLAK POPROSTU NIE LUBI LENIOW , A KOLOR SKORY MOZE BYC NAWET ZIELONY BYLE KTOS POTRAFIL ZAPRACOWAC NA SWOJE UTRZYMANIE,
EUROPEJCZYK KTORY NIE PRACUJE W NORWEGII NIE MA TU CZEGO SZUKAC NO CHYBA ZE JEST ZLODZIEJEM ALE TO JUZ MARGINES

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Bill Smith
Bill Smith 21-08-2015 11:49

A Norwedzy niech w Polsce głosują i partie stare na nowe w sejmie wymienią!

17
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas