wybory

Partia antyimigrancka dołuje w sondażach

michał@mojanorwegia

27 sierpnia 2015 09:59

Udostępnij
na Facebooku


Tylko 5 proc. mieszkańców Oslo popiera Partię Postępu. Czy antyimigranckie nastroje, które zalały Europę, omijają Norwegię?

Sondaż Instytutu Badania Opinii Publicznej (Ipsos MMI), opublikowany w zeszły piątek w gazecie "Dagbladet", źle wróży narodowo-konserwatywnej Partii Postępu (Fremskitspartiet), która w 2013 roku doszła do władzy przy 16,3-procentowym poparciu. W przeddzień samorządowych wyborów we wrześniu jedynie 5,4 proc. mieszkańców Oslo jest gotowych oddać na nią głos.

W sondażu pierwsze miejsce zajęła Partia Konserwatywna (Høyre), z 32 proc. głosów. Po piętach depcze jej Partia Pracy (Arbeiderpartiet), na którą chce zagłosować 31 proc. ankietowanych.

"Postępowcy" zaskoczeni


Wynik ten był zaskoczeniem zarówno dla mieszkańców Oslo, jak i dla dotychczasowego szefa Partii Postępu Carla Hagena, a obecnie jej głównego kandydata w nadchodzących wyborach samorządowych. 

Hagen wielokrotnie ostrzegał o kosztach, jakie Oslo poniesie po przyjęciu 120 tys. uchodźców z Afryki i Azji. Jednak wynik sondażu go nie przestraszył, a jedynie zaskoczył.

- Jestem odrobinę zaskoczony, przyznaję. Ale to oznacza, że mamy dużo pracy do wykonania w nadchodzących wyborach - powiedział.

Czy ten wynik oznacza, że antymigranckie nastroje, które ogarnęły całą Europę, omijają Norwegię? Według tego, co mówią polscy kandydaci w norweskich wyborach, jednak nie do końca. 

Imigranci przeciwko imigrantom


- Spotykam się niestety z wypowiedziami, które zakrawają na rasizm skierowany przeciw imigrantom spoza Europy - mówi Agnieszka Sadłowska, polska kandydatka z ramienia norweskiej partii prawicowej, Høyre.

- Słyszałam Polaków, którzy mają negatywny stosunek do imigrantów pozaeuropejskich - potwierdza Ewa Gawecka, polska kandydatka także z ramienia Høyre - Mnie to dziwi, bo w porównaniu z Norwegią Polska nie ma zbyt wielu imigrantów.

Sadłowska przypomina, że status imigranta zarobkowego i imigranta spoza Europy jest z założenia inny, a rywalizacja między nimi oparta na błędnym założeniu, że tym pierwszym należą się te same świadczenia. Czytaj więcej w Polacy zniechęcili się do polityki


Polacy w mniejszości


Wrześniowe wybory lokalne są szansą dla norweskiej Polonii na uzyskanie głosu w samorządach. Na równi z Norwegami i innymi grupami imigrantów Polacy mieszkający w Norwegii mogą w nich głosować i kandydować. Jeśli zagłosują na partie antyimigranckie, znajdą się w mniejszości i potwierdzą "polski paradoks".  

- Polacy nie potrafią opanować dyskursu poprawnościowego, którym posługują się główne partie skandynawskie, również te antyimigranckie - ocenia profesor Witold Maciejewski w wywiadzie z Moją Norwegią Polak. Lepszy imigrant - Doszło do tego, że na przykład w Szwecji partie posługujące się retoryką antyimigrancką nie chcą Polaków-rasistów w swoich szeregach. Były przypadki usuwania z partii SD, Sverige Demokraterna, Polaków posądzanych o rasizm.  


Zdjęcie frontowe: fotolia.com - royalty free


Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram