Witam.
Mam takie pytanie, może ktoś się orientuje. Pracuje w Bergen, jestem tu już pół roku a podróż do domu do córki i mojej kobiety, bo nie mamy ślubu póki co, jest w moim przypadku dość trudna. Ceny poszły mocno w górę wiec utrzymywanie się tu i utrzymywanie domu w Polsce pochlania znaczącą ilość moich zarobków. Chodzi o to że w obecnej chwili są kwarantanny w obie strony, w dodatku tu jeszcze specjalny hotel, który jest dodatkowo płatny. I koniec końców nie za bardzo mnie stać by blisko miesiąc nie być w pracy. Jak się tam na prawie nie znam a już na pewno nie norweskim. Jest jakaś możliwość, jakaś furtka, by odwiedzić rodzinę? Nie wiem, może jakieś dofinasowanie z NAVU, czy coś. Szef wspominał ze jest sposób na ominiecie kwarantanny, na odwiedziny dziecka ale musze byś w separacji albo po rozwodzie, czyli jak mniemam musze być formalnie pozwany o alimenty.
Czy ktoś coś wie na ten temat ?
Slawek36 napisał:
Wczasów niestety NAV ci nie opłaci . W Polsce robisz test i nie masz kwarantanny koszt 160 PLN na lotniskach lub w DIAG , lub darmowy w swojej komunie i na drugi dzień masz wynik . Co do przyjazdu to bierzesz akt urodzenia dziecka i to cię zwalnia z kwarantanny hotelowej chyba że nie masz własnego pokoju z łazienką . A i najważniejsze jak nie masz stałego numeru i bosteatest to cię nie wpuszczą do NO , masz lekarza dobrego w Polsce to choruj kilka miesięcy jak ten syf minie Mogl bys rozwinac mysl o posiadaniu dobrego lekarza w Polsce?
ze co?
Wczasów niestety NAV ci nie opłaci . W Polsce robisz test i nie masz kwarantanny koszt 160 PLN na lotniskach lub w DIAG , lub darmowy w swojej komunie i na drugi dzień masz wynik . Co do przyjazdu to bierzesz akt urodzenia dziecka i to cię zwalnia z kwarantanny hotelowej chyba że nie masz własnego pokoju z łazienką . A i najważniejsze jak nie masz stałego numeru i bosteatest to cię nie wpuszczą do NO , masz lekarza dobrego w Polsce to choruj kilka miesięcy jak ten syf minie